Polacy wciąż nie bardzo rozumieją umowy kredytowe, które podpisują. Większość chce ich uproszenia

Polacy wciąż nie bardzo rozumieją umowy kredytowe, które podpisują. Większość chce ich uproszenia

Z raportu pt. „Jak Polacy czytają umowy finansowe? I czy je rozumieją? Edycja 2024” wynika, że tylko 19,5% kredytobiorców, zaciągając zobowiązanie, w pełni rozumie wszystkie zawarte w umowie zapisy. Z kolei 77,3% badanych nie do końca wie, co dokładnie podpisuje. Do tego 69,9% osób biorących kredyty uważa, że instytucje finansowe powinny prościej tworzyć tego typu dokumenty. Jednak, jak wyjaśniają autorzy raportu, rozwiązanie problemu nie jest takie proste, jak może się wydawać. Na rynku musiałoby zajść równocześnie kilka poważnych zmian, w tym w obrębie samych przepisów, aby coś się zmieniło. Do tego konsumentom potrzebna jest szersza edukacja. Innej drogi, przynajmniej według autorów raportu, nie ma. Chociaż do powyższego dodają oni, że np. sektor bankowy od jakiegoś czasu podejmuje inicjatywy, żeby umowy brzmiały prościej. Tylko bez ww. zmian i pomocy państwa, to wciąż zbyt mało, aby sytuacja się odwróciła.

Osoby, które w ostatnim roku zaciągnęły kredyt, zostały zapytane o to, czy podpisując umowę kredytową z instytucją finansową, w pełni zrozumiały jej treść, w tym poszczególne zapisy. 19,5% uczestników badania odpowiedziało twierdząco. Na takie wnioski wskazuje najnowszy raport UCE RESEARCH i SubiGo, pt. „Jak Polacy właściwie czytają umowy finansowe? I czy je rozumieją? Edycja 2024”.

– To niepokojący wynik, który wymaga głębszej analizy. Przede wszystkim fakt, że jedynie co piąty konsument rozumie, co podpisuje, wskazuje na istotny problem. Oznacza to, że większość kredytobiorców nie ma wystarczającej wiedzy lub umiejętności, aby skutecznie interpretować dokumenty prawne i zaciągać zobowiązania finansowe – mówi Szymon Goska, jeden ze współautorów badania z Kancelarii SubiGo.

Z kolei 77,3% respondentów stwierdziło, że nie do końca wiedziało, co podpisywało. 3,2% ankietowanych nie zapamiętało tej sytuacji. – Niezrozumienie warunków umowy może oczywiście prowadzić do poważnych konsekwencji finansowych, w tym nieoczekiwanych opłat, karnych odsetek, a nawet trudności w spłacie kredytu. Instytucje regulacyjne muszą podjąć kroki, aby poprawić świadomość finansową Polaków i odpowiednio przygotować ich do zarządzania swoimi zobowiązaniami finansowymi – komentuje Szymon Goska.

W opinii współautora badania, edukacja finansowa może przyczynić się do zwiększenia bezpieczeństwa ekonomicznego polskich konsumentów. Powinna ona obejmować podstawowe zasady zarządzania finansami, interpretację umów prawnych oraz świadomość ryzyka związanego z zaciąganiem kredytów.

– Kolejnym krokiem mogłoby być wprowadzenie obowiązkowych kursów lub seminariów finansowych dla osób planujących zaciągnięcie dużych zobowiązań, takich jak kredyt hipoteczny. Tego typu inicjatywy mogłyby być wspierane przez rząd lub organizacje non-profit, aby zapewnić każdemu konsumentowi dostęp do niezbędnej wiedzy przed podjęciem ważnych decyzji finansowych – przekonuje ekspert z SubiGo.

Kredytobiorcy zostali też zapytani o to, czy – ich zdaniem – banki i inne instytucje finansowe udzielające kredytów – powinny prościej pisać umowy dla swoich klientów. Aż 69,9% respondentów odpowiedziało twierdząco. 12,9% ankietowanych zaprzeczyło, a 17,2% nie potrafiło tego ocenić.

– Problemem bywa złożoność języka używanego w umowach kredytowych. Instytucje finansowe powinny dążyć do pisania ich w sposób przystępny, aby przeciętny konsument mógł łatwo zrozumieć swoje zobowiązania. Ponadto pracownicy instytucji finansowych powinni być bardziej zaangażowani w wyjaśnianie klientom poszczególnych zapisów i odpowiadać na wszelkie pytania, które mogą się pojawić. Odpowiednie szkolenie ich w zakresie komunikacji z klientami mogłoby poprawić poziom zrozumienia tego typu umów – stwierdza Szymon Goska.

Eksperci z UCE RESEARCH twierdzą, że potrzeba uproszczenia umów kredytowych pokazuje szerszy problem, związany z konstrukcją samego prawa w Polsce. Jest ono dość skomplikowane, zawiłe i często niejasne. Dlatego trzeba by zacząć od zmian w przepisach, a następnie zająć się tym, żeby instytucje finansowe jak najprościej tworzyły tego typu umowy.

– Konsumenci często mówią, że instytucje finansowe tworzą zbyt skomplikowane umowy, ale w naszym przekonaniu nie jest to do końca prawda. W dużej części stosują się one do obecnie obowiązujących przepisów i to tak naprawdę dzisiaj jest głównym problemem. Zresztą sam sektor bankowy też widzi w tym chyba kłopot, bo już od jakiegoś czasu podejmuje inicjatywy, żeby umowy prościej brzmiały. Oczywiście proces ten nie będzie ani łatwy, ani szybki, ale mimo wszystko toczy się. Tylko tutaj przydałaby się poważniejsza pomoc państwa w uporządkowaniu tego tematu. Innej drogi raczej nie ma – podsumowują w raporcie współautorzy badania z UCE RESEARCH.

 

***
Opis metody badawczej

Raport został oparty na badaniu opinii publicznej, które było realizowane w I i II tygodniu czerwca 2024 r. przez UCE RESEARCH i Kancelarię SubiGo metodą CAWI wśród 917 dorosłych Polaków. W ankiecie wzięły udział wyłącznie osoby w wieku od 18. do 65. roku życia, które w ciągu ostatnich 12 miesięcy zaciągnęły kredyt na mieszkanie, samochód lub inny podobny cel.

Źródło: UCE Research

ING udostępnił w aplikacji Moje ING weryfikację telefonów

ING udostępnił w aplikacji Moje ING weryfikację telefonów

Weryfikacja telefonu z ING umożliwia sprawdzenie podczas rozmowy czy dzwoni pracownik banku. Narzędzie pokazuje dane pracownika ING lub ostrzeżenie, że telefon jest podejrzany. Dzięki temu klient może upewnić się czy rozmawia z właściwą osobą i wykluczyć oszustwo (tzw. spoofing).

Podszywanie się pod numery telefonów – spoofing, jest popularnym sposobem wyłudzania pieniędzy. Spoofing ma wiele wariantów, ale wszystkie działają na zasadzie połączenia telefonicznego.

Jak działa weryfikacja telefonu z ING?

Jeśli klient korzysta z aplikacji mobilnej i nie ma zablokowanych wiadomości PUSH to w przypadku kontaktu telefonicznego z banku, ING wysyła powiadomienie PUSH, że właśnie dzwoni pracownik banku. 

Wiadomość PUSH to powiadomienie z aplikacji. Nie należy pomylić go z wiadomością SMS, pod którą przestępcy również mogą się podszywać.

Po użyciu (kliknięciu) na wiadomość PUSH uruchomi się aplikacja Moje ING mobile. Kiedy klient się do niej zaloguje, przekieruje od razu na ekran z informacją o dzwoniącym. Klient zobaczy tam imię i nazwisko pracownika ING, które muszą się zgadzać z tymi, które podał na początku rozmowy.

Jeśli klient nie dostał wiadomości PUSH – to sygnał ostrzegawczy. Należy wtedy uruchomić samodzielnie aplikację i wybrać na ekranie przed zalogowaniem „Sprawdź czy dzwoni ING”. Po zalogowaniu widoczny będzie komunikat.

 Jeśli coś się nie zgadza, należy natychmiast zakończyć połączenie.

Weryfikowanie połączenia z banku jest dostępne w Moim ING oraz:

  • wybierając Pomoc i Kontakt, zakładkę Skontaktuj się i opcję Zadzwoń na infolinię
    Pod informacjami o infolinii znajduje się przycisk Zweryfikuj telefon z ING
  • funkcja dostępna też jest w menu Usługi, Wzmocnienie bezpieczeństwa, Weryfikacja telefonu z ING.
  • w edycji skrótów po zalogowaniu należy dodać z listy „Czy dzwoni ING”.

Dotyczy to zarówno aplikacji na telefon, jak i bankowości z której klient korzysta w przeglądarce.

Klient, który nie ma aplikacji ING powinien:

  • zalogować się do Mojego ING przez komputer lub przeglądarkę w telefonie. Na głównej stronie dodaj skrót "Czy dzwoni ING"
  • po jego użyciu pokaże się potwierdzenie i dane dzwoniącego pracownika banku. Jeśli ich nie widać, należy zakończyć połączenie.

 

Więcej informacji o weryfikacji telefonu z ING

Więcej o oszustwach na telefon z banku

Źródło: ING Bank Śląski

Wakacje od ZUS już w tym roku - kto i  kiedy może skorzystać?

Wakacje od ZUS już w tym roku - kto i kiedy może skorzystać?

Na ten moment czekało wielu przedsiębiorców. Wakacje od ZUS już niedługo staną się faktem. 9 maja 2024 roku uchwalono Ustawę o zmianie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz niektórych innych ustaw, która wprowadza do polskiego prawa tzw. wakacje składkowe. Podpowiadamy, od kiedy można skorzystać z tego rozwiązania i jakie warunki należy spełnić.

 

Przedsiębiorcy uprawnieni do wakacji składkowych

 

Uprawnienia do zwolnienia od ZUS przysługują bez względu na formę opodatkowania. Dotyczą więc zarówno podatników rozliczających się na zasadach ogólnych, podatkiem liniowym lub ryczałtem, jak i tych, którzy są na karcie podatkowej.

 

Miesięczne zwolnienie z opłacania składek na ubezpieczenia społeczne przewidziano dla przedsiębiorców, którzy prowadzą działalność na podstawie ustawy z 6 marca 2018 roku - Prawo przedsiębiorców. Dlatego z prawa do wakacji składkowych nie skorzystają:

  • osoby współpracujące,
  • twórcy i artyści,
  • osoby prowadzące działalność w zakresie wolnego zawodu,
  • wspólnicy (inni niż wspólnicy spółki cywilnej),
  • akcjonariusze,
  • komplementariusze,
  • osoby prowadzące publiczną lub niepubliczną szkołę.

 

 

Kto jeszcze nie skorzysta ze wakacji od ZUS?

 

Ustawa dodatkowo ogranicza krąg uprawnionych przedsiębiorców, wykluczając z tego grona:

  • osoby, które świadczą usługi na rzecz swoich byłych pracodawców (ten sam zakres prac i wskazany w przepisach okres po zatrudnieniu),
  • płatników składek zatrudniających powyżej 9 pracowników,
  • zatrudnionych na umowę o pracę, którzy jednocześnie prowadzą działalność gospodarczą i osiągają co najmniej minimalne wynagrodzenie,
  • przedsiębiorców, którzy w okresie 2 lat poprzedzających złożenie wniosku nie uzyskali przychodu z tytułu działalności gospodarczej bądź uzyskali go w rocznej wysokości przekraczającej 2 miliony Euro.

 

Zakres zwolnienia w ramach wakacji składkowych

 

W ramach wakacji od ZUS podatnicy korzystają z jednorazowego zwolnienia z opłacania składek za jeden miesiąc w roku. Wakacje od ZUS z założenia dotyczą składek na ubezpieczenia społeczne. Należą do nich składki na ubezpieczenia emerytalne, rentowe, chorobowe i wypadkowe. Zwolnienie obejmie także składki na Fundusz Pracy i Fundusz Solidarnościowy.

 

Aby nie płacić również dobrowolnej składki chorobowej, należy podlegać temu ubezpieczeniu miesiąc przed i w dniu złożenia wniosku. Podczas wakacji pozostanie do opłacenia jedynie obowiązkowa składka zdrowotna, którą należy uregulować w dotychczasowym terminie. 

 

Skutki zwolnienia przedsiębiorcy ze składek ZUS

 

Mikroprzedsiębiorcy mogą teraz realnie obniżyć koszty prowadzenia działalności gospodarczej. Nie muszą przy tym zawieszać firmy, ani rezygnować z aktywności. Jak podkreśla Arkadiusz Kacperek, Lider zespołu ekspertów ds. podatków i ubezpieczeń w CashDirector SA:

  • Ważne dla przedsiębiorców jest to, że w okresie zwolnienia ze składek zachowują wszystkie świadczenia wynikające z podlegania ubezpieczeniom. Nawet krótkie zawieszenie działalności skutkuje wyrejestrowaniem z systemu ubezpieczeń. Dlatego można pozytywnie ocenić najnowsze rozwiązania i to, że umożliwiają one kontynuację ubezpieczenia.

Kacperek wymienia także inne zalety nowych uregulowań prawnych:

 - Finansowanie składki ZUS przez budżet państwa jest wprawdzie przychodem przedsiębiorcy, ale zwolnionym z opodatkowania. Dodatkowo w okresie wakacji składkowych przedsiębiorcy mogą legalnie wystawiać faktury i czynnie prowadzić działalność. To od nich zależy, czy przeznaczą ten czas na wypoczynek, czy potraktują zwolnienie jedynie jako sposób na coroczne obniżenie kosztów prowadzenia działalności.

 

Kiedy pierwsze wakacje składkowe?

 

Nowe przepisy wchodzą w życie 1 listopada 2024 roku. Oznacza to, że dopiero wtedy można złożyć wniosek o zwolnienie ze składek. Zgodnie z ustawą, należy  przesłać go w miesiącu przed miesiącem, za który przedsiębiorca chce skorzystać z ulgi, dlatego z wakacji składkowych będzie można skorzystać dopiero za grudzień 2024 r.

Jeszcze bardziej przesunięte w czasie będą odczuwalne dla jego portfela efekty zwolnienia. Składki za grudzień opłaca się w 20 stycznia, dlatego dopiero w 2025 pierwsi przedsiębiorcy będą mogli realnie zaoszczędzić.

 

Jak skorzystać z wakacji składkowych?

 

Zwolnienie z opłacania składek w wybranym miesiącu to dobrowolna ulga, dlatego przedsiębiorca uzyska ją jedynie po wcześniejszym złożeniu wniosku. Należy go przesłać drogą elektroniczną za pomocą platformy ZUS PUE. Trzeba też pamiętać o tym, by zrobić to miesiąc przed planowanymi wakacjami od ZUS. 

 

Co powinien zawierać wniosek? Oprócz wpisania podstawowych informacji o przedsiębiorcy, do wniosku należy dołączyć oświadczenia o spełnieniu warunków uprawniających do skorzystania z ulgi. Wśród wymaganych dokumentów znajduje się m.in. oświadczenie o pomocy de minimis (wsparciu przedsiębiorcy otrzymanego od państwa). Przedsiębiorca, który chce skorzystać ze zwolnienia powinien dysponować limitem pomocy de minimis w wysokości sumy składek, z których chce być zwolniony.

 

Trudno obecnie przewidzieć, ilu podatników zdecyduje się złożyć wniosek o zwolnienie ze składek jeszcze w tym roku. Prawdziwym testem popularności nowych przepisów będzie na pewno rok 2025, kiedy to z wakacji składkowych będzie można już skorzystać w dowolnie wybranym terminie.

***

CashDirector jest pionierem rewolucji cyfrowej w sektorze usług biznesowych dla przedsiębiorców i mikrofirm („firm”). Oferuje platformę wspierającą firmy w automatyzacji i zarządzaniu procesami księgowymi i finansowymi. Dodatkowo, umożliwia skuteczne monitorowanie, optymalizację oraz bieżącą kontrolę wydatków, a także proponuje profesjonalną usługę księgową. Po prostu, Biznes Księgowość. Dzięki unikalnemu modelowi partnerstwa biznesowego i integracji z bankami, już od ponad 10 lat CashDirector otacza firmy profesjonalną opieką „krok-po-kroku” podczas ich rozwoju, m.in. rejestracja firmy, zaawansowane narzędzia do zarządzania i podejmowania decyzji biznesowych, szkolenia biznesowe i regulacyjne aby ciągle być na bieżąco ze zmianami, uzyskanie finansowania. To wygrana dla wszystkich.

Źródło: CashDirector

Usługa mojeID już dostępna dla klientów Comarch Apfino

Usługa mojeID już dostępna dla klientów Comarch Apfino

Comarch Finance Connect umożliwił swoim klientom, korzystającym z usług online świadczonych na platformie Comarch Apfino, zdalne potwierdzanie tożsamości
z wykorzystaniem usługi mojeID dostarczanej i obsługiwanej przez KIR.

Spółka Comarch Finance Connect to dostawca i operator platformy Apfino, zapewniającej łatwy dostęp online do szerokiej oferty usług finansowych. mojeID będzie wykorzystywane w ramach procesów uwierzytelnienia klienta na potrzeby usług i procesów udostępnianych i obsługiwanych w ramach platformy Apfino.

– Niemal każdy kolejny kwartał przynosi nową usługę lub narzędzie dostępne na naszej platformie. Cieszę się, że do szerokiej gamy innowacyjnych rozwiązań Apfino dołącza kolejny produkt KIR – naszego renomowanego partnera. Większość usług Apfino skupia się na finansach przedsiębiorstwa, dlatego bezpieczeństwo i wygoda korzystania są dla nas kluczowymi wartościami. mojeID idealnie wpisuje się w nasze postrzeganie biznesu. Jesteśmy przekonani, że to ważny krok w rozwoju cyfrowych usług finansowych, w końcu integracja mojeID z Apfino zapewnia klientom łatwy dostęp do usług finansowych, jednocześnie zapewniając najwyższe standardy bezpieczeństwa i ochrony danych osobowych – podkreśla Łukasz Rozlach, Prezes Comarch Finance Connect

Usługa mojeID to wygodna, szybka i bezpieczna metoda zdalnego potwierdzenia tożsamości w oparciu o bankowość elektroniczną – bez konieczności osobistej wizyty w punkcie obsługi klienta czy urzędzie. Wykorzystywana jest obecnie przez usługodawców komercyjnych z wielu branż, m.in. usług finansowych, ubezpieczeń, telekomunikacji, ochrony zdrowia, nieruchomości czy energetyki.

Współpraca z Comarch Finance Connect i wdrożenie mojeID na platformie usług finansowych Comarch Apfino potwierdza jak ważnym elementem rozwoju nowoczesnych usług cyfrowych jest zapewnienie klientom bezpiecznego i wygodnego sposobu potwierdzenia tożsamości. Wspieramy rozwój usług cyfrowych dostarczając nowoczesne i bezpieczne rozwiązania w zakresie identyfikacji elektronicznej – wyjaśnia Wojciech Pantkowski, wiceprezes Zarządu KIR.

Usługa mojeID funkcjonuje na rynku od 2019 r. i aktualnie jest dostępna dla ponad 22 mln użytkowników bankowości elektronicznej – klientów 11 banków komercyjnych, ponad 500 banków spółdzielczych zrzeszonych i współpracujących z Bankiem BPS i SGB-Bankiem, Banku Spółdzielczego w Brodnicy oraz SKOK im. F. Stefczyka. To jedyne na rynku rozwiązanie, które umożliwia dostęp zarówno do usług świadczonych przez administrację publiczną, jak i firmy z różnych sektorów gospodarki. Pełna lista firm wykorzystujących mojeID jest dostępna na stronie www.mojeid.pl

Apfino to platforma pod adresem www.apfino.pl, która skupia się na rozwoju usług cyfrowych dla klientów biznesowych – szczególnie użytkowników systemów ERP. Wspiera przedsiębiorców m.in.
w weryfikacji partnerów biznesowych, obsłudze faktur, e-płatności, procesach windykacji oraz faktoringu. Z usług Apfino chętnie korzystają też biura rachunkowe, które dzięki platformie spełniają wymogi ustawy AML.

 

 

****

KIR został powołany w 1991 r. w celu elektronizacji i profesjonalizacji rozliczeń międzybankowych w Polsce. Jest kluczową firmą obsługującą infrastrukturę polskiego sektora bankowego. Pełni także funkcję technologicznego integratora rozwiązań wspierających budowę cyfrowej gospodarki. Tworzy rozwiązania z zakresu bezpiecznej wymiany informacji oraz otwartej bankowości, nowoczesne narzędzia z zakresu identyfikacji elektronicznej oraz usług zaufania: zdalne potwierdzanie tożsamości – mojeID oraz kwalifikowany podpis elektroniczny w wersji mobilnej – mSzafir. Wykorzystuje zaawansowane narzędzia kryptograficzne, algorytmy big data i rozwiązania chmurowe. Dostarcza usługę trwałego nośnika i udostępnia możliwość bezpłatnego rozwijania i testowania pomysłów biznesowych w piaskownicy technologicznej – Sandbox Blockchain. 

Wykorzystując najnowsze technologie firma projektuje i dostarcza rozwiązania, które skutecznie pomagają partnerom biznesowym w uwalnianiu potencjału ich projektów i wdrażaniu innowacji. KIR wspiera digitalizację gospodarki, dbając o jakość, niezawodność i bezpieczeństwo usług cyfrowych. 

Więcej informacji: www.kir.pl

Kontakt dla mediów:
Anna Olszewska
Rzecznik prasowy tel. (22) 545 53 60, 691 890 584
e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

 

 

Apfino jest platformą, należącą do spółki Comarch Finance Connect z Grupy Kapitałowej Comarch. Comarch został założony w 1993 roku w Krakowie, a od 1999 roku jest notowany na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych. Jest jedną z największych firm informatycznych w Europie i prowadzi projekty dla czołowych marek z Polski i świata w najważniejszych sektorach gospodarki m.in.: telekomunikacji, finansach, bankowości i ubezpieczeniach, handlu i usług, infrastruktury IT, administracji publicznej, przemyśle, ochronie zdrowia oraz w sektorze małych i średnich przedsiębiorstw. Z usług Comarch skorzystało kilkadziesiąt tysięcy światowych marek w ponad 100 krajach na 6 kontynentach m.in.: Allianz, Auchan, BNP Paribas Fortis, BP, Carrefour, Heathrow Airport, Heineken, ING czy LG U+, Orange, Telefónica, T-Mobile, Vodafone.

Firma zajmuje wysokie pozycje w rankingach analityków IT m.in.: Gartnera, Truffle 100, TOP 200 „Computerworld”, IDC, Polskiej Akademii Nauk, EU Industrial R&D Investment Scoreboard. Corocznie Comarch inwestuje środki o wartości ok. 15 proc. przychodów w projekty innowacyjne. W 2022 roku nakłady na prace R&D wyniosły prawie 400 mln zł. Obecnie zatrudnia ponad 7 000 ekspertów, w ponad 90 biurach w ponad 30 krajach od Australii i Japonii przez Bliski Wschód oraz Europę aż po obie Ameryki.

Więcej informacji: www.apfino.pl oraz www.comarch.pl

Ceny coraz bardziej rosną.  W czerwcu na sklepowych półkach było  o 3,1 proc. drożej niż rok temu

Ceny coraz bardziej rosną. W czerwcu na sklepowych półkach było o 3,1 proc. drożej niż rok temu

Analiza przeszło 71,4 tys. cen detalicznych wykazała, że w czerwcu br. codzienne zakupy podrożały średnio o 3,1% rdr. Dla porównania, w maju wzrost rdr. wyniósł 2,9%, a w kwietniu – 2,4%. Do tego na siedemnaście monitorowanych kategorii produktów trzynaście znalazło się na plusie. Najmocniej poszły w górę słodycze i desery, bo o 11,2% rdr. Tym samym zaliczyły one jedyną w całym rankingu dwucyfrową podwyżkę. W TOP5 drożyzny widać również chemię gospodarczą ze wzrostem rdr. na poziomie 9,2%, dodatki spożywcze – 6,2%, pieczywo – 5,3%, a także napoje bezalkoholowe – 4,9% rdr. Z kolei najmniejsza zwyżka wyniosła 0,9% rdr. i dotyczyła mięsa. Według autorów raportu, z zebranych danych wyraźnie wynika, że dynamika wzrostu cen w sklepach rośnie kolejny miesiąc z rzędu. I wydaje się, że szybko ten trend na rynku nie wyhamuje. Polacy w wielu kategoriach produktowych muszą się przygotować na dalsze podwyżki.

Z najnowszego raportu pt. „INDEKS CEN W SKLEPACH DETALICZNYCH”, autorstwa UCE RESEARCH i Uniwersytetu WSB Merito, wynika, że w czerwcu br. codzienne zakupy Polaków zdrożały średnio o 3,1% rdr. W maju dodatni wynik w relacji rocznej (obliczony wg tej samej metodologii) wyniósł 2,9%, a w kwietniu – 2,4%. Widać zatem, że dynamika wzrostu cen w sklepach rośnie kolejny miesiąc z rzędu. Na siedemnaście monitorowanych kategorii produktów dwanaście wykazało jednocyfrowy skok w relacji rocznej. Do tego jedna grupa produktów zaliczyła dwucyfrową podwyżkę, tj. słodycze i desery – o 11,2% rdr. W maju podrożały rdr. o 12,9%, a w kwietniu – o 10,6%.

– Słodycze i desery są na froncie drożyzny ze względu na znaczny wzrost cen surowców. Wymuszają go pogarszające się warunki przyrodnicze. Ponadto wpływają na to takie czynniki, jak drożejące nośniki energii, coraz wyższe płace i rosnący popyt na cukier i kakao przy stabilizacji podaży. Analizując zmiany klimatyczne, raczej nie należy spodziewać się polepszenia warunków uprawy oraz zmian w cenach energii, a więc ta kategoria artykułów będzie dalej drożeć – komentuje prof. nadzw. dr hab. Sławomir Jankiewicz z Uniwersytetu WSB Merito.

Na drugiej pozycji w rankingu podwyżek znalazła się chemia gospodarcza ze średnim wzrostem rdr. o 9,2%. W maju jej ceny poszły w górę rdr. o 9,7%, a w kwietniu – o 7,7%. Widać zatem, że dynamika podwyżek zaczyna w tej kwestii lekko spadać. Nadal jednak ta kategoria utrzymuje się w czołówce drożyzny, co podkreślają analitycy z UCE RESEARCH.

– W ostatnich kilku miesiącach nastąpiła stabilizacja tempa wzrostu cen chemii gospodarczej, gdyż wahania są stosunkowo niewielkie i zdecydowanie niższe niż w ub.r. Należy jednak zauważyć, że wyniki tej kategorii są w dużej mierze zależne od poziomu cen energii i gazu, które wkrótce mogą znacząco wzrosnąć. Dopiero za kilka miesięcy będziemy w stanie stwierdzić, czy producenci i sprzedawcy utrzymywali tempo podwyżek na ww. poziomie, aby złagodzić skutki lipcowych skoków cen energii – zapowiada dr Artur Fiks z Uniwersytetu WSB Merito.

Na trzecim miejscu w zestawieniu są dodatki spożywcze (tj. ketchupy, majonezy, musztardy, przyprawy) ze średnią podwyżką o 6,2% rdr. W maju rdr. podrożały o 5,9%, a w kwietniu – o 11,7%. I w tej kwestii widać, że dynamika wzrostu cen zaczyna tutaj lekko iść w górę, na co zwracają uwagę eksperci z UCE RESEARCH.

– Sezon grillowy w pełni, a więc dodatki spożywcze cieszą się dużym zainteresowaniem klientów. Producenci, ale też retailerzy wykorzystują tę okazję i zaczynają zwiększać tempo wzrostu cen. Tendencja ta powinna utrzymywać się także w lipcu i sierpniu, czemu niestety sprzyjać będzie również wspominany już wzrost cen energii i gazu – stwierdza dr Fiks.

Czwarte w rankingu jest pieczywo, które podrożało o 5,3% rdr. W maju jego ceny wzrosły rdr. o 4,9%, a w kwietniu – o 1,4%. – Na notowania tej kategorii wpłynęło aż kilka czynników, w tym wzrost VAT, cen surowców, paliwa i nośników energii, a także wynagrodzeń. Znaczenie miała też adaptacja do przewidywanych podwyżek cen produkcji. Ponadto należy wspomnieć o zdestabilizowaniu gospodarki przez poprzedni rząd, czego efektem były spekulacje – zaznacza prof. nadzw. dr hab. Sławomir Jankiewicz.

Zestawienie TOP5 drożejących kategorii zamykają napoje bezalkoholowe ze zwyżką o 4,9% rdr. W maju podrożały rdr. o 6,3%, a w kwietniu – o 8,1%. – Zwiększony popyt na napoje bezalkoholowe, wynikający z wysokich temperatur, sprawiał, że ceny w dalszym ciągu rosną, choć nie tak mocno, jak we wcześniejszych miesiącach. Musimy pamiętać, że w tej kategorii panuje duża konkurencja, a asortyment produktów jest bardzo urozmaicony i bardzo łatwo znaleźć substytut, którym można ugasić pragnienie. Wydaje się więc, że szybszy wzrost cen hamowany jest właśnie przez agresywną rywalizację o klienta – tłumaczy dr Artur Fiks.

Następne w rankingu są środki higieny osobistej, które zdrożały średnio o 5,1% rdr. W maju ich ceny poszły w górę rdr. o 3,1%, a w kwietniu – o 4,1% rdr. Widać zatem, że dynamika wzrostu cen w tej kategorii zaczyna rosnąć. Dr Artur Fiks przekonuje, że w tym przypadku mamy również do czynienia z sezonowością. Upały powodują, że zapotrzebowanie na środki higieny osobistej wzrasta i przyspiesza podwyżki cen.

– Do tego cały czas rosną ceny surowców, np. celulozy, opakowań, zarówno tych foliowych, jaki i papierowych, a także transportu. Ponadto wzrastają płace. Ich podwyżki w tym roku mogą wynieść kilkadziesiąt procent. Zmiany związane z ochroną środowiska również negatywnie wpływają na ceny środków higieny osobistej – dodaje prof. Jankiewicz.

Na plusie są też ryby z podwyżką o 4,8% rdr. W maju podrożały zdecydowanie mniej, bo o 0,5% rdr. Podobnie było w kwietniu, gdy ceny poszły w górę o 0,6% rdr. – Ryby drożeją z uwagi na rosnące koszty energii i transportu oraz płace. Ponadto na podwyżki w tej kategorii wpływają wahania pogodowe, zanieczyszczenie środowiska, a także zmiany przepisów, związane z ochroną i hodowlą – wyjaśnia prof. Jankiewicz z Uniwersytetu WSB Merito.

Dalej w zestawieniu są używki (tj. herbata, kawa, piwo, wódka) ze średnim wzrostem o 4,7% rdr. We wcześniejszych dwóch miesiącach zdrożały one odpowiednio o 2,6% i 3,6% rdr. – W przypadku herbaty obserwujemy zmianę w konsumpcji. Kupujemy produkty lepszej jakości i o nowych smakach. Wpływać to może na wzrost cen w sklepach. A dodatkowo rosną koszty produkcji, w tym transportu i przechowywania oraz płac. Jeśli chodzi o alkohole, to zaplanowane do 2027 roku podwyżki akcyzy będą podbijały ceny. W przyszłym roku do czynników cenotwórczych dojdzie jeszcze wzrost kaucji płaconych za butelki i puszki – uprzedza prof. nadzw. dr hab. Sławomir Jankiewicz.

Piąte od końca w rankingu podwyżek są wędliny, które zdrożały o 4,6% rdr. Miesiąc wcześniej poszły w górę rdr. o 1,2%, a w kwietniu – o 0,7%. Dla porównania, ceny mięsa ostatnio podskoczyły najmniej w całym zestawieniu, bo o 0,9% rdr. W maju odnotowały wzrost rdr. o 1,9%, a w kwietniu – o 0,2%. – Wędliny drożeją mocniej niż mięso ze względu na wyższe koszty produkcji. Dla obu kategorii znaczenie ma dostępność i cena surowca. Postulowane obecnie zmiany przepisów UE dot. hodowli zwierząt mogą spowodować, że wędliny i mięso podrożeją w sklepach nawet o ponad 20% – ostrzega prof. Jankiewicz.

Wśród nieznacznie drożejących rdr. kategorii są też owoce ze wzrostem o 1,8% rdr. Poprzednio ich ceny podniosły się rdr. o 2,2%, a dwa miesiące wcześniej – o 5,1. – Niższy wzrost cen owoców w porównaniu z poprzednimi miesiącami wynika przede wszystkim z faktu, iż braki na krajowym rynku są zaspokajane importem z zagranicy. Sytuacja ta powinna utrzymywać się w dalszym ciągu – objaśnia dr Fiks.

Jeszcze mniejszą podwyżkę odnotowały ostatnio art. dla dzieci, tj. o 1,5% rdr. W maju zdrożały rdr. o 4,2%, a w kwietniu – o 5,5%. Z kolei nabiał zdrożał w czerwcu o 1,1% rdr. Poprzednio poszedł w górę o 1% rdr. Dwa miesiące wcześniej potaniał o 3,8% rdr. – Niestety w najbliższym czasie ceny nabiału mogą mocniej pójść w górę ze względu na wzrost cen energii elektrycznej, która generuje duże koszty przy produkcji tego typu wyrobów. Jak duży będzie to wzrost, przekonamy się już wkrótce – podsumowuje dr Artur Fiks.

 

***
Opis metody badawczej

Dane pochodzą z cyklicznego raportu pt. „INDEKS CEN W SKLEPACH DETALICZNYCH” (powstającego co miesiąc od blisko 7 lat), autorstwa UCE RESEARCH i Uniwersytetu WSB Merito (dawniej Wyższych Szkół Bankowych). Analiza pokazuje średnią wartość cenową, notowaną miesiąc do miesiąca i rok do roku. W najnowszej odsłonie porównano wyniki z czerwca 2024 r. i analogicznego okresu z 2023 r. Dotyczyło to 17 kategorii i ponad 100 najczęściej wybieranych przez konsumentów produktów codziennego użytku. Łącznie zestawiono ze sobą przeszło 71,4 tys. cen detalicznych z ponad 32,2 tys. sklepów należących do 59 sieci handlowych. Badaniem objęto wszystkie na rynku dyskonty, hipermarkety, supermarkety, sieci convenience oraz cash&carry docierające ze swoją ofertą do większości konsumentów w Polsce.

Uwaga! Autorzy badania zastrzegają, że powyższa analiza nie może być traktowana jako pomiar wzrostu lub spadku ogólnego poziomu inflacji.

Źródło: UCE REASEARCH

Finansovo.pl

Finansovo.pl - Nowocześnie o finansach.

Najnowsze informacje z zakresu finansów osobistych, finansów firmowych, dostępnych promocji, aktualnych dotacji, możliwości lokowania środków, podatków, ubezpieczeń, publikowanych raportów.

Napisz do nas: finansovo@finansovo.pl

Reklama

We use cookies

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.