Polecamy

Paragony grozy nam niestraszne? Raport o wydatkach Polaków na jedzenie podczas wakacji

 

  • Marka Cateromarket zbadała podejście Polaków do jedzenia podczas urlopu, w tym wydatków na wyżywienie.

  • W ankiecie wzięło udział ponad 1000 osób, które wyjeżdżają na wakacje przynajmniej raz w roku na minimum tydzień.

  • Koszt wyżywienia na tygodniowym wyjeździe u większości badanych nie przekracza 600 zł za osobę.

  • Tylko 16% respondentów twierdzi, że podczas wakacji stara się oszczędzać na jedzeniu.

 

W obliczu rosnących cen żywności mamy świadomość, że liczy się każdy grosz. Okazuje się jednak, że wakacyjny wyjazd jest jedną z tych okazji, kiedy Polacy trochę mniej niż na co dzień przejmują się oszczędzaniem i pozwalają sobie na większe wydatki na jedzenie. W końcu urlop to dobry czas, aby zrekompensować sobie codzienne wyrzeczenia.

 

Inflacja nie pozostaje bez wpływu na sytuację ekonomiczną i urlopowe plany Polaków. Jak wynika z niedawnego sondażu IBRiS dla Radia Zet, tylko 50% respondentów planuje w tym roku wyjazd wakacyjny, w porównaniu do 57% w roku ubiegłym. Również ceny w sklepach biją kolejne rekordy, co przekłada się na rachunki w restauracjach i koszty wyżywienia podczas wyjazdu. Jak wyglądają wydatki Polaków na wakacyjne jedzenie? Odpowiedzi można znaleźć z najnowszym raporcie przygotowanym przez Cateromarket we współpracy z Elephate.

Czy przed wyjazdem na wakacje planujemy wydatki na jedzenie?

Określony budżet na wyżywienie podczas wyjazdów wypoczynkowych zakłada zawsze 12% badanych, zazwyczaj 33%, czasami 24%, rzadko 18%, a 13% nie robi tego nigdy. Wcześniejsze planowanie wydatków na jedzenie jest częstsze wśród osób spędzających urlop w kraju. Oznacza to, że przebywając za granicą, z reguły mniej przejmujemy się tym, ile wydamy.

 

Dziennikarz kulinarny Bartek Kieżun (znany również jako Krakowski Makaroniarz) podkreśla, że odpowiednie rozeznanie przed wyjazdem może przełożyć się nie tylko na lepsze doznania smakowe, lecz także oszczędności: Szykując się do wyjazdu, większość z nas wykonuje naprawdę ciężką pracę. Przekopujemy się przez dziesiątki ofert, szukamy najtańszych lotów i hoteli. A potem liczymy na to, że będzie już z górki. Od lat podróżuję zawodowo i nie mogę się pozbyć wrażenia, że odrobina przygotowania do wyjazdu od strony kulinarnej jest w stanie sprawić, że wakacje będą naprawdę niezapomniane. Kilka przeczytanych tekstów na blogach, rzut oka na koniec przewodnika do działu „Bary i restauracje” oraz popytanie przyjaciół i znajomych mają szansę przełożyć się na pyszne jedzenie podczas urlopu. Do tego nieprzypadkowe wybory bardzo często oznaczają także oszczędności w budżecie.

Między 200 a 600 zł – tyle najczęściej przejadamy w ciągu tygodniowego urlopu

Wydatki na jedzenie i picie dla jednej osoby podczas 7-dniowego urlopu poza miejscem zamieszkania kształtują się najczęściej na poziomie 201-400 zł (27% respondentów) lub 401-600 zł (26% badanych). Z kolei 17% przeznacza na ten cel 601-800 zł, a co dziesiąta osoba kwotę 801-1000 zł. Jeszcze mniejszej grupie wczasowiczów udaje się zmieścić w maksymalnie 200 zł (ok. 6%). Część ankietowanych nie potrafiła jednak wskazać konkretnego przedziału, twierdząc, że koszty wyżywienia najczęściej ma wliczone w cenę całego pobytu. Wyniki badania wskazują, że wyższe kwoty na jedzenie częściej wydajemy podczas pobytu za granicą.

Ponad połowa Polaków nie żałuje pieniędzy na jedzenie podczas wakacji

Odwiedzanie lokalnych knajpek i restauracji to nasza ulubiona forma wyżywienia, którą wskazało 59% badanych – i to pomimo coraz wyższych rachunków za obiad. Wśród wypoczywających za granicą sporą popularnością cieszy się także opcja all inclusive, natomiast turyści krajowi dość często gotują sami. W kwestii jedzenia Polacy podczas wyjazdu urlopowego pozwalają sobie na nieco większe wydatki niż na co dzień – 54% respondentów twierdzi bowiem, że nie żałuje wtedy pieniędzy na jedzenie, natomiast w takich okolicznościach stara się oszczędzać tylko 16%. Pozostałe 30% to osoby, które na wakacyjne wyżywienie wydają podobne kwoty jak na co dzień.

 

Te i inne aspekty zostały szerzej omówione w raporcie „Podróże z apetytem, czyli jak Polacy jedzą na wakacjach?”, dostępnym w całości na stronie Cateromarket.pl: https://cateromarket.pl/blog/jak-polacy-jedza-na-wakacjach

 

Alior Bank - Płatności zbliżeniowe Xiaomi Pay dostępne dla klientów Alior Banku

 

W ramach oferty płatności mobilnych w Alior Banku działają już Apple Pay, Google Pay™, BLIK, Garmin Pay, Fitbit Pay oraz SwatchPay!. Do tych rozwiązań dołączyło właśnie Xiaomi Pay, które pozwala na dokonywanie płatności zbliżeniowych za pomocą opaski Mi Smart Band 6 NFC, zegarka Xiaomi Watch S1 lub zegarka Xiaomi Watch S1 Active.


Płatności zbliżeniowe za pomocą urządzeń mobilnych mają wiele zalet. Najważniejsze z nich to wygoda i bezpieczeństwo transakcji. Numer karty zostaje cyfrowo powiązany z urządzeniem w postaci tokenu, którego numer różni się od numeru karty płatniczej. Dzięki temu, dane te nie są ujawniane podczas transakcji. Na jednym urządzeniu można stokenizować więcej niż jedną kartę płatniczą, dzięki czemu klienci mogą wychodzić z domu bez portfela w kieszeni – mówi Marcin Goderski, dyrektor zarządzający Pionu Innowacji i Produktów Klientów Indywidualnego w Alior Banku.

Operacje wykonywane za pomocą urządzeń Xiaomi mają takie same limity transakcyjne, jak tradycyjna karta. Dla jednej karty płatniczej może zostać wygenerowany wyłącznie jeden unikatowy token przypadający na jedno urządzenie mobilne, aplikację i konto użytkownika. Alior Bank nie pobiera dodatkowych opłat za korzystanie z Xiaomi Pay.

Android, Google Pay i Google Play to znaki towarowe Google Inc.

Źródło: Alior Bank

Millennium - Nowy proces otwierania konta na „selfie” w Banku Millennium

Bank Millennium upraszcza metodę otwierania rachunków online z wykorzystaniem „selfie”. Nowy proces weryfikowania tożsamości został osadzony w aplikacji mobilnej. W przyszłości bank będzie też wykorzystywał warstwę elektroniczną dowodów osobistych oraz akceptował inne dokumenty tożsamości. Projekt zrealizowany został we współpracy z Onfido, światowym liderem w zakresie weryfikacji i uwierzytelniania tożsamości.

 

Możliwość potwierdzania tożsamości na podstawie zdjęć dowodu osobistego i twarzy otworzyła drogę do uruchomienia rachunku bankowego bez potrzeby odwiedzania placówki. Wdrożone w Banku Millennium ponad dwa lata temu rozwiązanie cieszy się rosnącą popularnością. Do tej pory użytkownicy rozpoczynali procedurę rejestracji na stronie internetowej. Nowy proces odbywa się w pełni w aplikacji mobilnej banku i jest bardziej intuicyjny.

- Otwieranie konta przez selfie jest bardzo wygodne i klienci chętnie korzystają z tej metody. Chcieliśmy, aby nasz proces był jeszcze bardziej przyjazny i dostępny na większości urządzeń. Zmiany oparliśmy na szczegółowej analizie dotychczasowych wyników, obserwowaliśmy też najlepsze standardy rynkowe i jak zawsze wzięliśmy pod uwagę opinie użytkowników. Teraz nowy klient kończy proces już zalogowany do aplikacji, z aktywnym kontem, z którego może od razu korzystać - mówi Halina Karpińska, Dyrektor Departamentu Bankowości Elektronicznej w Banku Millennium.

Aplikację mobilną Banku Millennium można pobrać z App Store, Google Play Store oraz Huawei AppGallery. Jeśli klient pobiera aplikację ze sklepu samodzielnie, na jej ekranie głównym musi wybrać opcję „Załóż konto i aktywuj aplikację”. Jeśli jest kierowany do aplikacji przez bank, od razu trafia bezpośrednio do procesu, gdzie proszony jest o podanie numeru telefonu i podstawowych danych. Następnie użytkownik zostanie poproszony o wykonanie zdjęcia dowodu osobistego oraz nagranie wideo twarzy. W pierwszej kolejności sprawdzamy, czy dokument tożsamości jest autentyczny, a następnie porównujemy dane z twarzą użytkownika na nagranym filmie. Gwarantuje to, że osoba przedstawiająca dokument jest obecna w momencie jego wykorzystania i jest jego właścicielem. Informacje z dokumentu tożsamości zostaną rozpoznane i wprowadzone do aplikacji automatycznie. Następnie klient potwierdza w aplikacji banku umowę o prowadzenie konta osobistego , podając kod z wiadomości SMS. W ostatnim kroku klient ustala hasło i kod do aplikacji oraz włącza autoryzację mobilną dla wykonywanych transakcji. Co ważne, można od razu korzystać z otwartego konta, bo proces rejestracji i weryfikacji danych nie powinien zająć więcej niż kilka minut.

Wdrożone przez Bank Millennium nowoczesne rozwiązanie umożliwi w przyszłości odczyt danych z dowodów osobistych z warstwą elektroniczną. W ramach projektu planowana jest obsługa innych dokumentów tożsamości. Partnerem we wdrożeniu jest Onfido, firma uznawana za światowego lidera w zakresie weryfikacji tożsamości i uwierzytelniania. W swoich rozwiązaniach podmiot wykorzystuje nagradzane algorytmy sztucznej inteligencji, bazujące na uczeniu maszynowym, aby zautomatyzować bezpieczny i dokładny proces weryfikacji. Pozwala to użytkownikom założyć konto osobiste szybko i bezproblemowo. Dzięki temu Bank Millennium może weryfikować tożsamość nowych klientów w ciągu zaledwie pięciu minut, jednocześnie zachowując zgodność z (KYC) procedurami należytej staranności i ograniczając próby oszustwa. Onfido współpracuje z największymi firmami na całym świecie.

Poza otwarciem i zarządzaniem kontem w ramach aplikacji mobilnej Banku Millennium klienci mogą korzystać z szeregu usług dodatkowych. Stale rozwijany katalog obejmuje obecnie m.in. zakupy biletów komunikacji miejskiej i parkingowych, biletów do kina, ubezpieczeń komunikacyjnych, płatności za autostrady oraz składanie wniosków o świadczenia rodzinne. W ramach nowego konta Millennium 360° zintegrowane zostały również spersonalizowane zniżki platformy zakupowej goodie, gdzie użytkownicy mogą odbierać zwrot części wydanych na zakupy pieniędzy. Bank zaoferował możliwość zakupu w aplikacji kodów doładowujących np. gier czy multimediów, wkrótce zaś udostępni usługę CyberWsparcie, czyli monitoring istotnych danych osobowych w sieci.

Więcej informacji o usługach dostępnych w bankowości elektronicznej znajduje się na stronie: https://www.bankmillennium.pl/bankowosc-elektroniczna

Źródło: Millennium

 

BNP Paribas - Trening samodzielności finansowej – jak zacząć naukę ze swoim dzieckiem?

Może i gentelmani nie mówią o pieniądzach, ale rodzice i dzieci powinni o nich rozmawiać. O tym, jak robić to bez niepotrzebnego stresu i emocji, za to z korzyścią dla całej rodziny oraz jak pomóc dziecku w trenowaniu samodzielności finansowej, mówią ekspertki programu Misja Kieszonkowe Banku BNP Paribas, socjolożka Natalia Tur oraz psychoterapeutka i trenerka Tatiana Mindewicz-Puacz. Specjalnie powołana do tej inicjatywy kapituła ekspertów, podpowiada, jak uczyć najmłodszych odpowiedzialnego podejścia do pieniędzy.

Rozmowy z dziećmi, nawet na trudne tematy, nie muszą być stresującym wyzwaniem. Zanim się jednak do nich zabierzemy, warto wygospodarować trochę czasu, w którym nic nie będzie nas rozpraszać i przeszkadzać oraz przygotować się merytorycznie, na wypadek trudnych pytań. Nie nastawiajmy się też na to, że kwestie związane z pieniędzmi, kieszonkowym i oszczędzaniem wyjaśnimy z dzieckiem podczas jednej pogawędki – nauka to przecież proces – dajmy więc sobie i dziecku czas na przyswojenie wiedzy, trening, obserwację, czy nasze metody przynoszą oczekiwane efekty, a w końcu – na pomyłki i potknięcia oraz wyciąganie z nich wniosków. Nie zapominajmy o najważniejszym – rozmawiając z dzieckiem pamiętajmy, że właśnie inwestujemy czas, wiedzę i emocje w najlepszy możliwy sposób. W końcu praktyczna wiedza to najwyżej oprocentowana lokata, jaką możemy założyć naszemu dziecku.

O korzyściach językiem korzyści

Dzieci uczą się od nas nie tylko, jak obchodzić się z pieniędzmi, ale również, jak o nich myśleć. Jeśli naszym priorytetem jest, by nasze pociechy – teraz i w przyszłości – nie stresowały się sprawami finansowymi, podchodziły do nich spokojnie i metodycznie, powinniśmy dać im dobry przykład. Warto nie wykluczać najmłodszych z rozmów dotyczących np. domowego budżetowania, zaś rozmowy o pieniądzach, kieszonkowym czy oszczędzaniu przeprowadzać wtedy, gdy sami nie jesteśmy zestresowani czy poddenerwowani. Podejdźmy do tego na luzie i szukajmy naturalnych pretekstów. Świetną okazją może być planowanie rodzinnych wakacji czy marzenie dziecka o tym, by kupić sobie upragnioną zabawkę, nową konsolę czy sprzęt sportowy. Jeśli wcześniej ustaliliśmy, że dziecko powinno sfinansować zakup z własnych oszczędności, bądźmy stanowczy. Jednak zamiast kazań i pouczeń, lepiej zaproponować pomoc w opracowaniu planu oszczędzania.

- Dzieci nie znoszą „kazań”, a im są starsze, tym bardziej buntują się przeciwko nim. Dużo lepiej zadziała spokojny i otwarty dialog na temat pieniędzy i potrzeb z nimi związanych. Warto wysłuchać, bez oceniania, czego dziecko potrzebuje i wspólnie zastanowić się, skąd może wziąć na to pieniądze, czyli np. jak długo i ile oszczędzać z kieszonkowego? Z czego ewentualnie zrezygnować, aby przyspieszyć zakup? A może jest jakiś sposób, żeby dorobić? Wszelkie ustalenia dobrze jest spisać w formie kontraktu tak, aby móc się do niego odwołać w przyszłości. Motywację do oszczędzania wzmacnia tzw. język korzyści, czyli mówienie o pozytywnych rezultatach podjętej przez dziecko decyzji finansowej np. „Zobaczysz, ale będziesz z siebie dumny, że za własne pieniądze kupiłeś rower i jak przyjemnie będzie nim jeździć do szkoły albo na wycieczki z kolegami. Poczujesz wolność i niezależność, gdy już nie będziesz musiał pożyczać roweru od brata.” Im bardziej nasz język korzyści trafi w potrzeby dziecka, tym większą będzie miał moc oddziaływania – wyjaśnia ekspertka, Natalia Tur.

Pomagając dziecku w opracowaniu planu oszczędzania warto skupić się na konkretach – ponieważ oszczędzane pieniądze łatwo policzyć, powinniśmy w planie określić też czas, kiedy dziecku uda się osiągnąć cel. To bardzo motywuje i pokazuje, że pieniądze i marzenia nie są abstrakcją.

Najważniejsze, aby po takiej rozmowie dziecko miało świadomość, że oszczędzanie kieszonkowego czy samodzielne szukanie sposobów na powiększenie oszczędności nie jest żadnym wyrzeczeniem czy karą, a właśnie korzyścią: dziś oszczędzam po to, żeby wkrótce spełnić swoje marzenie. 

Wyobraźnia wspomaga wiedzę

Co jednak, gdy dziecku nie uda się osiągnąć celu i przerwie oszczędzanie, wydając część zgromadzonej sumy na „coś” lub „cokolwiek”? Absolutnie nic. Podejdźmy do tej sytuacji ze spokojem i humorem – w końcu każdemu z nas zdarzają się chwile słabości. To właśnie ten moment, kiedy warto wrzucić na luz i zamiast zrzędzić powiedzieć: „OK, to twój wybór i mam nadzieję, że cieszysz się z tego. A jeśli chcesz znowu zacząć oszczędzać, to możemy razem znów opracować plan”. W końcu umiejętność zarządzania pieniędzmi rozwijamy i trenujemy całe życie.

- Świadomość, że „pieniądze nie rosną na drzewie” jest bardzo trudna do osiągnięcia dla dziecka, jeśli nie ma możliwości przekonania się o tym w praktyce. Młodzi dorośli bardzo często dopiero po opuszczeniu rodzinnego domu boleśnie konfrontują się z rzeczywistością. Ich wyobrażenie o tym, jak wygląda zarabianie i gospodarowanie pieniędzmi, jest czysto teoretyczne. Dlatego jednym z ważnych aspektów edukacji finansowej jest trenowanie. Połączenie konkretnego wysiłku z wymiernym efektem pokazuje, że trzeba się natrudzić, żeby zarobić – tłumaczy ekspertka, Tatiana Mindewicz-Paucz.

Innym pretekstem do treningu i rozmów o gospodarowaniu kieszonkowym są dodatkowe zastrzyki gotówki w postaci pieniędzy, jakie dzieci dostają czasem do dziadków czy innych członków rodziny. Potraktujmy je jak premię i zamiast zakazywać krewnym rozpieszczania naszych pociech, spróbujmy wytłumaczyć, że właśnie uczymy dziecko zarządzania kieszonkowym. Dyplomatycznym podejściem, które polecają ekspertki Misji Kieszonkowe jest poproszenie bliskich, by zamiast dawać dziecku drobne kwoty bez okazji, wręczać rzadziej większe sumy. Każdą taką „premię” warto z dzieckiem przedyskutować: zapytać czy cieszy się z prezentu, czy w porównaniu z oszczędzoną już przez nie kwotą to dużo czy mało oraz co ma zamiar zrobić: dorzucić ekstra pieniądze do oszczędności i tym samym skrócić okres oszczędzania, czy może wydać od razu na inny cel. Pamiętajmy, że decyzja należy do dziecka – nie powinniśmy na nie wywierać nacisku ani okazywać zawodu, kiedy podejmie wybór niezgodny z naszymi oczekiwaniami. To przecież trening.

Przygotowanie do finansów zmieniającego się świata

Rozmawiając z dziećmi o pieniądzach, oszczędzaniu i kieszonkowym trudno pominąć kwestie związane z formą ich przechowywania i gromadzenia. Oczywiście, możemy zacząć od słoika czy skarbonki, bo zwłaszcza małemu dziecku łatwiej obserwować fizyczny przyrost lub ubytek gotówki. Ale nie warto odwlekać w czasie rozmów o kontach i płatnościach bezgotówkowych, mobilnych formach płatności czy roli banków. Warto pokazać dziecku – najlepiej na praktycznym i własnym przykładzie – wygodę i bezpieczeństwo, jakie dają karta płatnicza czy bankowość elektroniczna. Kiedy jest najlepszy moment na przejście ze składowania kieszonkowego w domu do własnego, choć oczywiście zarządzanego przez rodzica, konta? Wydaje się, że ten, gdy dziecko samodzielnie zaczyna korzystać z Internetu – jeśli jest w stanie grać w grę sieciową z kolegami z klasy lub obsługiwać wyszukiwarkę, na pewno poradzi też sobie z kontem i kartą płatniczą. Sprawdź, może zainteresuje Cię oferta Banku BNP Paribas w zakresie produktów, które pozwolą twojemu dziecku wejść w świat finansów, m.in. Konto Karty Samodzielniaka (dla dzieci w wieku 7-13 lat) oraz Konto Samodzielniaka (dla dzieci w wieku do 18 lat), a także Kartę do Dorosłości (dzieci 13-18 lat).

Więcej informacji o promocji i rachunkach można znaleźć pod linkiem: https://www.bnpparibas.pl/misjasamodzielnosc/ekwipunek-samodzielniaka.

Więcej na temat Misji Kieszonkowe można przeczytać tutaj: https://www.bnpparibas.pl/misjasamodzielnosc/strefa-rodzica/kieszonkowe.

Źródło: BNP Paribas

 

ING - zaproszenie na serię ktobypomyślał – podcasty

ING Bank Śląski razem z serwisem Patronite oddaje głos inspirującym przedstawicielom pokolenia Z. W serii #ktobypomyślał – podcasty, w szczerych i otwartych rozmowach, młodzi opowiedzą swoje historie oraz poruszą tematy ważne dla swojego pokolenia.

Jesteśmy zafascynowani tym, jak młodzi działają w zgodzie ze sobą, wytyczają zupełnie nowe ścieżki i dążą do niezależności. Prawie 2/3 młodych chce się jak najszybciej usamodzielnić, a aż 87% z nich uważa, że każdy powinien mieć możliwość wyboru tego jak będzie żył.* Dlatego zaprosiliśmy do współpracy przedstawicieli pokolenia Z, aby opowiedzieli nam swoje historie i zaprezentowali niesztampowy sposób działania. Kto lepiej o tym opowie, jak nie oni sami?  Mamy nadzieję, że będzie to inspiracja i zachęta do działania dla innych – powiedziała Barbara Pasterczyk, Dyrektor Banku odpowiedzialna za komunikację marketingową w ING Banku Śląskim.

Postawiliśmy na podcasty – to doskonała przestrzeń do pogłębionych, wartościowych rozmów, w których przedstawiciele pokolenie Z opowiedzą sami o sobie. Ich historie i podejście do życia są naprawdę fascynujące. Wierzymy, że każdy z tych podcastów będzie źródłem inspiracji i  szansą, by zupełnie inaczej spojrzeć na świat - dodał Mateusz Górski, Executive Director Patronite.pl

W ramach serii, zaplanowano 6 odcinków, u 6 różnych podcasterów, z gośćmi, którzy są przedstawicielami generacji Z:

  1. 20 czerwca: Owsiana i Hello Yogi
  2. 23 czerwca: Rafał Gębura i Zainspirowany
  3. 28 czerwca: Mao Powiedziane i Asia Sajdak
  4. 4 lipca: Małgosia Zmaczyńska i Rozkoszny
  5. 13 lipca: Karolina Sobańska i Lumpfinds
  6. 18 lipca: Karol Paciorek i Ola Sidorowska

W odcinkach poruszane będą tematy ważne dla młodego pokolenia, takie jak: podejście do edukacji, well-being, podróże i otwartość na świat, podążanie własną ścieżką i pomysły na biznes, podejście do pieniędzy.

Inspirujące rozmowy już niebawem na www.patronite.pl/ktobypomyslal

Seria #ktobypomyślał – podcasty jest częścią kampanii „Dla Was nie ma rzeczy nie do pomyślenia”, w której ING inspiruje młodych do działania, wzmacnia ich sprawczość i aktywnie wspiera w dążeniu do niezależności.

Szczegóły:

  • Tytuł: #ktobypomyślał – podcasty w ramach kampanii „Dla Was nie ma rzeczy nie do pomyślenia”
  • Start: 20 czerwca 2022 r.
  • Miejsce komunikacji: Facebook, Instagram TikTok, Youtube, Spotify, kanały własne ING, serwisu Patronite i Podcasterów

* Świat Młodych 6, badanie syndykatowe zrealizowane przez agencję badawczą IQS na reprezentatywnej próbie osób bezdzietnych w wieku 16-29 lat. Metodologia jakościowo-ilościowa: N=42 wywiady jakościowe etnograficzne oraz N=1900 CAWI. Realizacja 2021

Źródło: ING Bank Śląski