Polecamy

BNP Paribas - Kolejny etap wdrażania nowej bankowości internetowej dla firm Banku BNP Paribas. BiznesPl@net zmienia się w GOonline Biznes

Bank BNP Paribas sukcesywnie udoskonala bankowość internetową dla przedsiębiorstw i korporacji. 11 września nastąpi zmiana – nazwę BiznesPl@net zastąpi GOonline Biznes. Zmieni się strona logowania, a Klienci będą mieli do dyspozycji nowy, udoskonalony moduł Rachunki, pozwalający na bardziej intuicyjną i wygodną nawigację.

Jest to kolejny etap zmian realizowanych w ramach nowej odsłony bankowości internetowej Banku BNP Paribas. Dotychczas w systemie BiznesPl@net Klienci mogli korzystać już  z części systemuz  GOonline Biznes, która obejmowała moduły: Kredyty, Obsługa zleceń, Wnioski i dyspozycje, Mass collect oraz Inkasa eksportowe i importowe.

- Stawiamy na funkcjonalność i bezpieczeństwo. Wszystkie rozwiązania GOonline Biznes, które sukcesywnie dostarczamy przedsiębiorcom i korporacjom, są wypracowane we współpracy z naszymi Klientami, z nastawieniem na maksymalną wygodę i samodzielność użytkownika. Jednocześnie stosujemy najnowsze rozwiązania technologiczne, które zwiększają bezpieczeństwo Klientów w kanałach elektronicznych – mówi Maciej Glapa, Dyrektor Zarządzający Pionu Cash Management w Banku BNP Paribas. Prace nad nową bankowością internetową prowadzone są w metodyce Agile, dzięki czemu wszelkie usprawnienia  uwzględniane są na bieżąco, na etapie opracowywania wdrożenia – dodaje.

Po 11 września sposób logowania Klientów biznesowych do bankowości internetowej Banku BNP Paribas pozostanie taki sam – nie zmieni się ani login, ani metody autoryzacji. Zmieni się adres i wygląd strony logowania. Pojawi się nowa kolorystyka i szata graficzna. Najważniejsze są jednak zmiany strukturalne. Nowy moduł Rachunki, to  intuicyjny wygląd i dodatkowe funkcjonalności. Klienci będą mogli zarządzać widokiem listy rachunków, zmieniać ich kolejność na liście, sortować i filtrować historię transakcji na wielu kontach jednocześnie w kontekście pojedynczej firmy, jak i holdingu. Możliwe będzie dodawanie rachunków do ulubionych i nadawanie im nazwy. Jednocześnie zachowany zostaje ten sam zakres uprawnień użytkowników i schematy akceptacji oraz sposób zlecania przelewów i generowania wyciągów. 

Źródło: BNP Paribas

 

Pekao - Konto na selfie w Banku Pekao dla średnich i większych firm

Bank Pekao udostępnił weryfikację na selfie dla krajowych przedsiębiorstw, niezależnie od formy prawnej. Ta nowatorska i unikatowa na rynku usługa usprawni i przyśpieszy zakładanie rachunków dla średnich i większych firm.

Proces zdalnego nawiązania relacji w Banku Pekao S.A. dostępny jest dla podmiotów z segmentów MŚP oraz korporacji, zarejestrowanych w Polsce, reprezentowanych przez osoby posiadające polskie dowody osobiste.

Po ustaleniu zakresu współpracy z doradcą bankowym z Centrum Biznesowego MŚP lub z Centrum Korporacyjnego (numery telefonów placówek znajdują się na stronie internetowej banku), klient otrzymuje e-mailem indywidualny link do weryfikacji na selfie. Proces ten trwa nie więcej niż 3 minuty i żeby go przejść, wystarczy podążać za prostymi poleceniami wyświetlanymi na ekranie komputera, tabletu czy komórki. Po poprawnej weryfikacji następuje zawarcie umowy w bankowości elektronicznej PekaoBiznes24. Odbywa się to w pełni elektronicznie, przy użyciu kodów SMS. Korzystanie z rachunków możliwe jest od razu po zawarciu umowy, a nawiązanie relacji może nastąpić w ciągu jednego dnia.

- Od samego początku bardzo poważnie traktowaliśmy obostrzenia pandemiczne i szukaliśmy rozwiązań dostępnych dla wszystkich klientów. Zależało nam na tym, by zdalne nawiązywanie relacji umożliwić również spółkom. Otwarcie rachunków w sposób zdalny jest szybkie i wygodne, doradca przeprowadza potencjalnego klienta przez cały proces krok po kroku, poczynając od weryfikacji na selfie, a na zawarciu umowy SMS-em kończąc - mówi Magdalena Zmitrowicz, wiceprezes zarządu Banku Pekao S.A., nadzorująca Pion Bankowości Przedsiębiorstw.

Produkty dostępne w ramach zdalnego nawiązania relacji to rachunki bieżące, pomocnicze oraz bankowość elektroniczna PekaoBiznes24. Dla rachunków założonych w ten sposób obowiązują limity transakcyjne – dla segmentu MŚP określone w regulaminie rachunków, w odniesieniu do klientów korporacyjnych – określone w umowie rachunku. Zniesienie limitów oraz ograniczeń w zakresie dostępnych produktów następuje z chwilą, gdy przynajmniej jeden przedstawiciel klienta zostanie zweryfikowany osobiście przez pracownika banku.

Weryfikacja biometryczna łączy w sobie elastyczność dotychczasowej wideo-weryfikacji (wszystkie formy prawne) z wygodą „samodzielnie” przeprowadzanej weryfikacji na selfie znanej z rozwiązań bankowości detalicznej. Usługa umożliwia skorzystanie z udogodnień i automatyzacji dostępnych w nowej aplikacji. Dzięki temu proces zdalnego nawiązywania relacji staje się przyjaźniejszy dla klientów.

Źródło: Pekao

 

Pekao - Krajowa branża kosmetyczna ma się świetnie, pomimo pandemii

Ponad 600 firm[1] z sektora małych i średnich przedsiębiorstw zajmuje się w Polsce produkcją kosmetyków, co plasuje nas na trzecim miejscu w Europie. O sile branży najlepiej świadczą osiągane przez nią wyniki finansowe. W latach 2017-2020 średnia marża netto producentów kosmetyków była aż o 3 punkty procentowe wyższa od przeciętnej dla przetwórstwa przemysłowego, a w minionym roku nadwyżka w handlu zagranicznym kosmetykami przekroczyła po raz pierwszy poziom 1 mld euro – czytamy w raporcie przygotowanym przez bank Pekao.

„Dekada sukcesów, pandemia i co dalej? Perspektywy krajowej branży kosmetycznej w postkryzysowej rzeczywistości” to najnowszy raport sektorowy autorstwa Krzysztofa Mrówczyńskiego i Tomasza Tyca z Departamentu Analiz Makroekonomicznych Pekao S.A.

Analitycy zwracają uwagę, że choć nasz kraj nie zalicza się do europejskich potentatów branży chemicznej, to produkcja kosmetyków, stanowiąca 5 proc. produkcji unijnej, zalicza się do polskich specjalizacji w ramach tego sektora, ustępując pod tym względem jedynie nawozom, klejom, chemii gospodarczej i materiałom wybuchowym.

Jest to również obszar działalności gospodarczej, w którym występuje wyraźna przewaga kapitału zagranicznego, co świadczy o posiadanych przez nasz kraj przewagach konkurencyjnych, przyciągających nad Wisłę globalnych potentatów tej branży. W ubiegłym roku udział firm kontrolowanych przez kapitał zagraniczny w przychodach krajowej branży kosmetycznej wyniósł blisko 60 proc. i był jednym z najwyższych w sektorze chemicznym, w którym wspomniana relacja w tym samym okresie wyniosła 35 proc. W krajowym sektorze kosmetycznym funkcjonuje jednak duża oraz szybko rosnąca liczba polskich firm, głównie rodzinnych biznesów, które od lat osiągają bardzo dobre wyniki finansowe i są de facto jego głównym motorem napędowym.

Tylko w ostatnich czterech latach liczba małych i średnich przedsiębiorstw wytwarzających kosmetyki w Polsce wzrosła o blisko 2/3. Aż co piąta firma o kosmetycznym profilu produkcji, założona w tym czasie na Starym Kontynencie, powstała właśnie w naszym kraju. Jest to sukces o skali trudnej do wskazania w jakiejkolwiek innej branży polskiej gospodarki, a której siłę dobrze obrazują generowane wyniki finansowe. W ostatnich trzech latach średnia marża netto uzyskiwana przez producentów kosmetyków była aż o trzy punkty procentowe wyższa od przeciętnej dla przetwórstwa przemysłowego, co z kolei przełożyło się na atrakcyjną stopę zwrotu z kapitału. Przeciętne ROE firm kosmetycznych
w Polsce wyniosło w ostatnich latach blisko 15 proc., dzięki czemu również pod tym względem branża zalicza się do 30 proc. najlepiej prosperujących w krajowym przetwórstwie przemysłowym.

Warto podkreślić, że sytuacji nie zmieniła także pandemia, mimo że spowodowała zarówno utrudnienia w funkcjonowaniu handlu stacjonarnego, spadek zapotrzebowania na niektóre wyroby, jak i zakłócenia łańcuchów dostaw czy wzrost kosztów transportu. Kryzys wywołany COVID-19 niewątpliwie był swoistym testem siły i odporności krajowego przemysłu kosmetycznego, z którego wyszedł on jednak obronną ręką. Według danych GUS w minionych 12 miesiącach praktycznie powtórzył on odczyt produkcji sprzedanej w 2019 roku, co pozytywnie kontrastuje z wynikami osiągniętymi przez unijny przemysł kosmetyczny, w tym zwłaszcza przez jego największe kraje producenckie. Skutki pandemii szczególnie dotkliwie odczuła Francja, lider sektora, gdzie produkcja zmalała o 19 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim. Znacznemu ograniczeniu (odpowiednio o 8 proc. i 11 proc. r/r) uległa również działalność firm kosmetycznych w Niemczech i we Włoszech (drugi i trzeci największy producent w UE).

Odporność krajowej branży kosmetycznej na ostatni kryzys wynikała zapewne z jej struktury produktowej, opartej w relatywnie dużym stopniu na wyrobach toaletowych, które w czasie pandemii były jedynym wzrostowym segmentem rynku. W tym kontekście nie można również pominąć faktu, że na wielu zagranicznych rynkach polskie firmy cieszą się opinią dostawców produktów łączących w sobie wysoką jakość i atrakcyjną cenę. Konkurencyjność przedsiębiorców znad Wisły w tym czasie wzmacniała dodatkowo deprecjacja złotego. Potwierdzają to dane o eksporcie – w najtrudniejszym okresie, tj. od kwietnia 2020 do marca 2021 roku sprzedaż polskich kosmetyków, licząc w euro wzrosła r/r o 1 proc. Jednak po przeliczeniu na złote przychody eksportowe zwiększyły się aż o 7 proc. r/r., co w całości zrekompensowało spadek sprzedaży odnotowany na krajowym rynku.

Polska od wielu lat jest eksporterem netto kosmetyków, a w minionym roku nadwyżka w handlu zagranicznym przekroczyła po raz pierwszy poziom 1 mld euro.

Ekspansja zagraniczna jest ważnym motorem rozwoju rodzimych podmiotów – o ile jeszcze w 2003 roku udział eksportu w ich łącznych przychodach wynosił zaledwie 14 proc., o tyle na koniec minionej dekady sięgał już niemal 30 proc.

Efekty coraz większej aktywności krajowych producentów kosmetyków na arenie międzynarodowej dobrze odzwierciedlają dane dotyczące udziału naszego państwa w unijnym eksporcie kosmetyków. Po uwzględnieniu olejków eterycznych i mieszanin substancji zapachowych, stosowanych bardziej jako surowce kosmetyczne, które krajowa branża wytwarza jedynie w marginalnym stopniu, udział ten wyniósł w 2020 roku niemal 7 proc. Aktualnie największą rolę krajowi wytwórcy odgrywają
w segmentach: wyrobów toaletowych (ponad 12 proc. udział w eksporcie państw UE), zwłaszcza
w takich kategoriach jak produkty do golenia i higieny jamy ustnej, dezodoranty, a także kosmetyki kąpielowe (udział na poziomie 13-18 proc.), kosmetyków kolorowych (prawie 11 proc.), szczególnie przeznaczonych do wykonywania manicure i pedicure (niemal 17 proc.) oraz makijażu oczu (niecałe 12 proc.), a także kosmetyków do pielęgnacji skóry i włosów (około 8 proc.). Jedynym segmentem,
w którym polski przemysł kosmetyczny odgrywa drugorzędną rolę są kosmetyki zapachowe wraz
z surowcami do ich produkcji (3 proc.).

Polscy producenci kosmetyków z powodzeniem rozwijają coraz rozleglejsze sieci międzynarodowych kontaktów handlowych i na zagranicznych rynkach funkcjonują równie dobrze, co na krajowym. Można być pewnym, że to właśnie eksport w najbliższych latach pozostanie najważniejszą dźwignią wzrostu ich biznesów.

Autorzy raportu przyjrzeli się także kluczowym rynkom zagranicznym, wskazując te, na których polscy producenci szczególnie skutecznie prowadzą swoją ekspansję, jak również te, których potencjał wciąż pozostaje przez nich dalece niewykorzystany. Swoją obecność zaznaczają oni silnie zwłaszcza
w Niemczech, krajach Europy Środkowej, byłego ZSRR, a w coraz większym stopniu również w regionie Bliskiego Wschodu. Dużym i atrakcyjnym, choć wciąż nie uchwyconym przez polskie firmy kosmetyczne rynkiem eksportowym, są jednak zwłaszcza kraje dalekiej Azji, gdzie udział Polski w unijnym eksporcie w większości przypadków nie przekracza 1 proc.

Poza ekspansją zagraniczną raport wskazuje również inne działania, które w najbliższych latach mogą decydować o szybszym rozwoju polskich firm kosmetycznych. Do takich jego autorzy zaliczają m.in. silny zwrot branży ku ekologii, jej potencjalną konsolidację, selektywne poszukiwanie możliwości akwizycji na rynkach ościennych, podążanie za trendami w handlu detalicznym (e-commerce
i omnichannel), jak i wysiłki ukierunkowane na dalszy wzrost innowacyjności oraz budowę silnych marek.

Analitycy banku Pekao zwrócili w nim również uwagę na wyzwania, z którymi będą musieli się mierzyć krajowi producenci, a są to zmieniające się otoczenie regulacyjne, presja kosztowa (zwłaszcza rosnące koszty pracy), zakłócenia w globalnych łańcuchach dostaw, będące pokłosiem pandemii, a także drożejące surowce.

[1] Dane za Cosmetics Europe 2020

Źródło: Pekao

 

Porówneo - Koniec spadku cen polis OC?

Polscy kierowcy płacą średnio po 684 złotych za ubezpieczenie OC, o ponad 11 procent mniej niż rok wcześniej – wynika z analizy cen polis kupionych na portalu porównywarki Porówneo, w drugim kwartale 2021 roku. To już czwarty kwartał z rzędu gdy OC tanieje, w relacji do cen sprzed roku.

Najnowszy Indeks Portfela Porówneo, podsumowujący drugi kwartał 2021 roku, pokazuje, że kierowcy w Polsce mogą oczekiwać średniej składki za OC w wysokości 684 złote. Oznacza to mniej o 87 złotych, czyli ponad 11 procent, w relacji do cen sprzed roku.

-Niższe składki za obowiązkowe polisy OC to dobra wiadomość dla kierowców. Nie każdy jednak mógł odczuć ten spadek cen –mówi Wojciech Rabiej, prezes porównywarki ubezpieczeń Porówneo. -Większe szanse na tańszą polisę mają ci kierowcy, którzy przeglądają oferty kilku towarzystw w poszukiwaniu konkurencyjnych stawek i decydują się na zmianę ubezpieczyciela -wyjaśnia.

Wskaźnik cen OC

Przyczyną spadających cen polis OC był lockdown. Ograniczenia wprowadzone z powodu pandemii spowodowały, że wszyscy jeździliśmy mniej, co prawdopodobnie wpłynęło na niższe ceny. Mniejsza liczba pojazdów na drogach powoduje bowiem spadek ryzyka wypadku, a w efekcie ubezpieczyciele notują mniej zgłaszanych szkód. Potwierdzają to dane Polskiej Izby Ubezpieczeń (PIU), zgodnie z którymi liczba szkód na sto pojazdów spadła w 2020 roku do blisko 4 na 100, podczas gdy rok wcześniej było niemal 5 szkód na 100 pojazdów. Ubezpieczyciele zlikwidowali z polis OC w 2020 roku prawie 1,1 mln szkód, o około 100 tysięcy mniej niż w 2019 roku. Mimo spadku rósł jednak poziom średniego odszkodowania z komunikacyjnego OC. To przede wszystkim efekt zmniejszenia liczby drobnych szkód, wzrostu cen napraw oraz kursu euro, jak również wydłużony czas użytkowania pojazdów zastępczych. Wyliczenia PIU pokazują, że koszt jednej szkody wzrósł ostatnich dwóch latach z 7767 zł w 2019 roku do 8178 złotych w 2020 roku, czyli o ponad 5 procent.

-Finanse ubezpieczycieli komunikacyjnych pokazują, że trudno przewidzieć czy spadek cen oferowanego przez nich OC nie wyhamuje w najbliższych miesiącach –zaznacza Wojciech Rabiej. -Firmy oferujące ten rodzaj ubezpieczeń stoją przed istotnym wyzwaniem związanym ze spadkiem rentowności, który tylko w części został ograniczony w czasie lockdown’u –wyjaśnia.

Cena w zależności od wieku kierowcy Kto cieszy się z największych spadków cen?

W drugim kwartale 2021 roku właściciele pojazdów w każdej z grup wiekowych - poszukujący konkurencyjnych stawek ubezpieczeń OC - mogli zaoszczędzić na spadku cen. Największe obniżki, bo o ponad 13 procent, mieli szansę odczuć trzydziestolatkowie. Podczas gdy w połowie 2020 roku średnia cena ich polisy OC wynosiła 765 złotych, to w analogicznym okresie tego roku spadła o ponad 102 złote - do 662 złote.

Najwyższe i najniższe ceny OC

Również inni kierowcy mogli zauważyć, w drugim kwartale 2021 roku, mniejsze wydatki na polisy OC w stosunku do tego ile płacili rok wcześniej. Ceny - niższe o około 12 procent - odnotowali właściciele aut, w wieku 27 – 29 lat oraz pięćdziesięciolatkowie. Z kolei najmniejsze spadki cen OC, bo 2 – 3 procentowe, dotyczyły młodych kierowców, którzy nie przekroczyli 27 lat. Ta grupa wciąż płaci najdrożej za OC, z racji swojego niewielkiego doświadczenia za kierownicą. Najmłodsi (do 23 lat) za roczną polisę płacili przeciętnie 1933 złote (o 45 złotych taniej niż przed rokiem), a w grupie do 27 lat średnia cena wyniosła o nieco ponad 1290 złotych (taniej o 44 złote).

Ceny w województwach W których regionach kierowcy mogli odnotować największe oszczędności?

Spadki cen za komunikacyjne OC nastąpiły we wszystkich województwach. Kierowcy z kujawsko-pomorskiego i lubelskiego mogli odnotować największe oszczędności ze wszystkich, bo ponad 15 procentowe. W drugim kwartale 2021 roku ci pierwsi płacili za obowiązkowe ubezpieczenie średnio 682 złote, o 122 złotych taniej niż przed rokiem. W drugim z województw średnia składka wyniosła 575 złotych, mniej o 103 złote.

Ceny w województwach

Na nieco niższe, ale również kilkunastoprocentowe, oszczędności mogli liczyć mieszkańcy kolejnych jedenastu województw; największe z nich w: podlaskim, warmińsko-mazurskim, małopolskim i lubuskim. W ciągu dwunastu miesięcy spadki średnich cen za polisy OC w tych regionach nastąpiły odpowiednio o: prawie 15, 14, 13 i 13 procent do 559, 651, 619 i 714 złotych.

Z kolei kierowcy z województwa pomorskiego mogli zaoszczędzić na OC średnio nawet ponad 90 złotych (10 procent). Nadal jednak płacą najdrożej ze wszystkich regionów Polski – średnia cena w drugim kwartale wyniosła 785 złotych. Gdzie jest zatem najtaniej? Na podkarpaciu. Właściciele pojazdów z tego województwa płacili w drugim kwartale tego roku za obowiązkowe ubezpieczenie średnio 556 złotych, o prawie 40 złotych taniej (7 procent) niż dwanaście miesięcy wcześniej.

Ceny w zależności od płci Kto płaci drożej?

Płeć właściciela pojazdu nie może mieć wpływu na wysokość składki za polisę. Firmy ubezpieczeniowe obowiązuje do tego europejska dyrektywa w sprawie równego traktowania kobiet i mężczyzn w dostępie do towarów i usług (tzw. Gender Directive). Jednak przy kalkulacji ceny ubezpieczenia, pod uwagę brane są jeszcze inne czynniki. A to powoduje, że kobiety w Polsce płacą za OC nieznacznie drożej niż mężczyźni. To nietypowe, gdyż w innych krajach, to zazwyczaj mężczyźni muszą więcej na nie wydać. Panowie jeżdżą bowiem droższymi autami, z większymi silnikami, które stwarzają większe ryzyko spowodowania wypadku. Czemu zatem w Polsce jest odwrotnie? Eksperci podejrzewają, że to dlatego, że kobiety częściej powodują i zgłaszają drobne szkody, co w efekcie prowadzi do nieznacznie wyższych wypłat z ich ubezpieczeń OC.

Ceny w zależności od płci

Mając powyższe na uwadze w drugim kwartale roku obie płcie mogły się cieszyć podobnymi oszczędnościami na polisach OC. Kobiety płaciły przeciętnie za nie 694 złote, taniej o 87 złotych (11,2 proc.) w stosunku do danych sprzed roku. Z kolei mężczyźni płacili średnio 680 złotych, o 88 złotych (6 proc.) mniej. Luka w cenie za OC między płciami praktycznie nie zmieniła się od roku. Nadal kobiety płacą o około 14 złotych drożej niż mężczyźni.

Największe, bo ponad 17 procentowe, spadki cen w ciągu dwunastu miesięcy mogli zauważyć mężczyźni w wieku 27 – 29 lat, dla których średnia cena OC wyniosła 846 złote. Z kolei wśród kobiet najwięcej, bo ponad 15 procent, mogły zaoszczędzić pięćdziesięciolatki, które płaciły za tę polisę, średnio 613 złotych.

Porówneo wspiera kierowców na drodze bez względu na płeć. Blisko rok temu firma uruchomiła całkowicie nową usługę na rynku porównywarek - Centrum Pomocy Porówneo (CPP). W razie kolizji lub awarii na drodze, dzwoniąc pod numer CPP 22 522 27 91, kierowcy dowiedzą się nie tylko jakiego rodzaju pomoc przysługuje im w ramach posiadanego ubezpieczenia, ale również otrzymają wsparcie w zgłoszeniu szkody.

Indeks Portfela Porówneo to kompleksowa analiza cen komunikacyjnych ubezpieczeń OC w Polsce. Pokazuje jak kształtowały się średnie ceny polis, sprzedanych poprzez porowneo.pl. Pod uwagę branych jest ponad pół miliona cen transakcyjnych.

Średnia cena polisy

 

Źródło: Porówneo

 

Porówneo - Holowanie w prezencie

Każdy kierowca, który do 30 września 2021 roku kupi dowolną polisę - za pośrednictwem porównywarki ubezpieczeń Porówneo - dostanie w prezencie usługę holowania*. Dzięki temu otrzyma pomoc w holowaniu gdy np. przydarzy mu się awaria lub wypadek na drodze, jak również przebita opona, a nawet gdy zabraknie mu paliwa. Oferta dotyczy wszystkich pojazdów bez względu na ich wiek.

Kierowca będzie mógł skorzystać - z otrzymanej w prezencie usługi holowania - jeden raz podczas obowiązywania zakupionej polisy. Usługa jest bezpłatna i obowiązuje na terenie całej Polski, bez limitu kilometrów oraz wieku auta. Gdy przytrafi się awaria lub wypadek na drodze, wówczas współpracująca z Porówneo firma Mondial Assistance, zorganizuje i pokryje koszty holowania pojazdu do wskazanego miejsca. Z otrzymanej od Porówneo usługi, kierowca będziemy mógł skorzystać bez względu na przyczynę unieruchomienia auta - nawet, gdy podczas jazdy zabraknie mu paliwa**.

-Holowanie to jednak dość złożona usługa, którą trudno wycenić gdy chcemy, żeby obejmowała całe spektrum możliwych przypadków – mówi Wojciech Rabiej, prezes porównywarki ubezpieczeń Porówneo. -Zdarzyć się może bowiem holowanie zepsutego samochodu z pobocza drogi, które wystarczy wciągnąć na lawetę - po holowanie auta, które wpadło do rzeki i które najpierw trzeba z niej wyciągnąć. Naszą ofertą chcemy pokazać kierowcom, że holowanie to usługa, którą warto posiadać - dodaje.

Z szacunków Porówneo wynika, że około 40 procent Polaków posiada assistance samochodowe. Przy czym trzech na czterech kierowców ma bezpłatne assistance, a tylko jeden – płatne, o szerszym zakresie. Usługa holowania zawarta jest zazwyczaj w większości pakietów assistance, jej zakres różni się jednak w zależności od ceny wybranego pakietu. Z danych Mondial Assistance wynika, że co dziesiąty klient, któremu przydarzyła się awaria auta lub kolizja na drodze nie miał w zakresie swojego ubezpieczenia – usługi assistance, której potrzebował. Czasami dotyczy to właśnie holowania, które dostępne może być np. tylko po wypadku. Ale już nie zawsze w przypadku awarii auta, co wcześniej zostało wyłączone ze zdarzeń objętych ochroną ubezpieczeniową wybraną przez kierowcę. Nierzadko również obowiązuje limit kilometrów: zazwyczaj 100 lub 200 kilometrów, w zależności od wariantu ubezpieczenia.

W 2020 roku Porówneo uruchomiło, we współpracy z Mondial Assistance, Centrum Pomocy Porówneo (CPP). To całkowicie nowa usługa na polskim rynku porównywarek ubezpieczeniowych. -Najnowsza nasza propozycja czyli prezent w postaci holowania, to kolejne rozszerzenie usług oferowanych przez nas w ramach Centrum Pomocy Porówneo- mówi Wojciech Rabiej, prezes zarządu Porówneo.

Dotychczasowe usługi CPP zapewniają klientom Porówneo wsparcie nie tylko przy wyborze ubezpieczenia, ale również w razie awarii lub kolizji na drodze. W takich sytuacjach dzwoniąc pod numer Centrum Pomocy Porówneo (22 522 27 91), kierowcy dowiedzą się jakiego rodzaju pomoc przysługuje im w ramach posiadanego ubezpieczenia – czy ich assistance obejmuje np. awarie typu przebita opona, wyładowany akumulator lub zatankowanie niewłaściwego paliwa. Otrzymują również wsparcie w wezwaniu pomocy oraz w zgłoszeniu szkody. Teraz będą mogli jeszcze dodatkowo skorzystać z zaoferowanej im w prezencie usługi holowania.


*pełny zakres świadczonych usług w ramach oferowanej w prezencie od 16 kwietnia do 30 września 2021 roku usługi holowania, znaleźć można w Regulaminie akcji, dostępnym na stronie porowneo.pl; **paliwo dostarczane jest bezpłatnie pod wskazaną lokalizację, jednak już za samo paliwo kierowca musi zapłacić sam;

Źródło: Porówneo