Polecamy

InternetowyKantor.pl - Co nas czeka na stacjach paliw? - Komentarz walutowy z dnia 28.09.2021

Pomimo rosnącego dolara wzrosła też cena ropy naftowej. W rezultacie oznacza to, że złotowe ceny surowca będącego bazą dla tego co tankujemy, istotnie wzrosną. Jeżeli trend ten się utrzyma, z pewnością zobaczymy niedługo negatywne niespodzianki na stacjach benzynowych.

Jednak lepsze dane za oceanem

Wczorajsze dane na temat zamówień trochę zaskoczyły rynki. Z jednej strony zamówienia na dobra bez środków transportu okazały się niższe od oczekiwań, z drugiej strony wyraźnie rosną zamówienia na dobra trwałego użytku. Po tych danych dolar nadal kontynuował umacnianie się. W rezultacie dotarł blisko swoich maksimów względem euro z sierpnia. Do przebicia tych szczytów i bycia na najdroższym od listopada 2020 brakuje obecnie mniej niż ćwierć centa. W umocnieniu amerykańskiej waluty nie przeszkodził nawet słabszy od oczekiwań wynik indeksu Dallas FED dla przemysłu.

Złoty w odwrocie

Złotówka nie może się ostatnimi czasy odnaleźć na rynku. Dużym problemem dla polskiej waluty jest odpływ kapitału za Ocean. To właśnie umocnienie dolara powoduje, że kapitał przepływa ze strefy euro na dolara. Ruch ten jednak ma dalsze konsekwencje i wraz z odpływem kapitału ze strefy euro jest on zasysany również z gospodarek sąsiadujących. W rezultacie w odwrocie jest nie tylko polska złotówka, ale również węgierski forint czy czeska korona. Państwa te mają również drugi problem, jakim jest wciąż rosnąca krzywa zachorowań na COVID, która budzi coraz większy niepokój inwestorów.

Ropa atakuje poziom 80 dolarów za baryłkę

Ostatni raz ropa naftowa tak droga była w październiku 2018. Powodem nie są oczywiście oglądane w mediach obrazki z Wielkiej Brytanii, gdzie problem z ropą jest zupełnie inny. Powodem wzrostów są kłopoty po stronie producentów, którzy nie są w stanie dostarczać na rynek odpowiedniej ilości surowca. Jeśli kogoś przeraża poziom 80 dolarów za baryłkę i to jak wpłynie na ceny paliw, jest gorsza wiadomość. Analitycy Goldman Sachs właśnie zaktualizowali prognozy na koniec tego roku do poziomu 90 dolarów za baryłkę.

 

Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:

14:30 - USA - saldo obrotów towarowych,

16:00 - USA - indeks zaufania konsumentów.

 

TMS - Raport Poranny 2021-09-28

Evergrande, energia, co jeszcze?


Na rynku nie brakuje czynników, które budują niekorzystny obraz dla globalnej gospodarki, ale też dla rynków finansowych. Sytuacja wokół chińskiego dewelopera wciąż pozostaje niejasna, a ceny energii na światowych rynkach przyprawiają o zawrót głowy. Na horyzoncie rysuje się również burzliwa dyskusja na temat limitu zadłużenia w Stanach Zjednoczonych.


Ceny energii na światowych rynkach wspinają się na nowe maksima, co z kolei winduje ceny surowców energetycznych. Baryłka surowca Brent wyceniana jest na niemal 80 USD i jest najdroższa od 2018 roku. W tym samym czasie wartość benchmarku WTI oscyluje wokół 76 USD za baryłkę. Gaz ziemny w kontraktach na październik jest najdroższy od ponad 7 lat. 1 mln BTU wyceniany jest na ponad 6 USD. Na rynku akcji widoczna jest rotacja kapitału w kierunku spółek, które mogą wykorzystać taką sytuację do poprawy wyników finansowych, ale w kontekście globalnej gospodarki kryzys energetyczny utrudnia spadek inflacji, co może być nie bez znaczenia dla banków centralnych. Wprawdzie podażowy wzrost cen jest poza kontrolą decydentów monetarnych, ale utrzymywanie się dynamiki inflacji na wysokim poziomie utrudnia werbalne interwencje celem zakotwiczenia oczekiwań inflacyjnych.  


Wciąż niepewna jest sytuacja wokół chińskiego dewelopera Evergrande. Wprawdzie spółka uregulowała część zobowiązań, ale wciąż do spłaty pozostają setki miliardów odsetek i kapitału wobec obligatariuszy. Media informowały, że firma jest w stanie pozyskać do 600 mln USD sprzedając relatywnie płynne aktywa, co powinno wystarczyć na pokrycie najpilniejszych zobowiązań. Władze Chin wciąż milczą o ewentualnej pomocy dla spółki i choć temat zszedł na boczny tor, to wciąż pozostaje istotnym czynnikiem ryzyka dla globalnych nastrojów w biznesie.


Tematem, który coraz mocniej przebija się do świadomości inwestorów jest dyskusja nad limitem zadłużenia Stanów Zjednoczonych, która w niedługim czasie rozpocznie się w Kongresie. Rozmowy w kuluarach trwają od dawna, a z doniesień prasowych wynika, że Republikanie nie są skłonni w oczywisty sposób ułatwiać „życia” demokratycznej administracji Białego Domu. We wtorek i czwartek w amerykańskim Kongresie spotkają się szef Rezerwy Federalnej Powell oraz sekretarz skarbu Yellen. W oczekiwaniu na więcej informacji rentowności amerykańskiego długu rośnie do 1,53 proc. w przypadku 10-lentich papierów skarbowych.
Najbliższe dni będą decydujące dla rajdu ryzyka, niemniej obserwując nastroje wśród inwestorów widać już pewną zachowawczość.

Maciej Madej, analityk, DM TMS Brokers

 

InternetowyKantor.pl - Korzystny klimat dla dolara - Komentarz walutowy z dnia 27.09.2021

Po raz kolejny większość wydarzeń układa się korzystnie dla amerykańskiej waluty, która ponownie testuje ostatnie rekordy względem euro. W tle mamy kolejne szczyty na ropie naftowej.

Początek wyborczej telenoweli za Odrą

Niemieckie wybory parlamentarne to bardzo długa rozrywka dla obserwatorów. Powodem jest fakt, że od dawna nie ma tam wyraźnych zwycięzców. Za wyjątkiem koalicji dwóch głównych rywali (chadecji i socjaldemokratów) rządzenie wymaga koalicji minimum 3 formacji. Tym razem wspomniani główni rywale uzyskali po około 25%, co biorąc pod uwagę redukcję związaną z 5% progiem wyborczym, pozwala im razem tworzyć rząd. Możliwy jest też sojusz z zielonymi lub liberałami. Wszystkie te opcje będziemy oglądać prawdopodobnie przez jeszcze kilka tygodni, gdyż ostatnie procesy wyborcze w Niemczech miały bardzo długi okres tworzenia koalicji. Nie obędzie się to bez wpływu na waluty. Brak wiedzy o tym co będzie się dziać w głównej gospodarce europejskiej z pewnością nie pomoże euro.

Wystąpienia członków FED

W piątek poznaliśmy na wystąpieniach publicznych stanowiska członków zarządu FED. Wynika z nich, że jeszcze w tym roku możliwe jest ograniczenie poziomu programu skupu aktywów. Na przyszły rok spodziewane są podwyżki stóp procentowych. Biorąc pod uwagę tempo poprawy danych makroekonomicznych, przyspieszenie horyzontu czasowego podwyżki z 2023 na 2022 rok nie powinno budzić zaskoczenia. Kolejne potwierdzanie tej perspektywy, i to na tak wysokim szczeblu, jest jednym z powodów piątkowych umocnień amerykańskiej waluty.

Ropa znów na szczytach

Po ostatnich wzrostach cen czarnego złota jest ono najdroższe od października 2018 roku. Pokazuje to, że mino pandemii gospodarka ponownie przyspiesza. Co ciekawe działo się to pomimo uwolnienia na rynek części rezerw przez Chińczyków. Analitycy wskazują jako jeden z powodów wzrostów cen słabsze perspektywy produkcji przez OPEC. Niedoinwestowana infrastruktura nie jest w stanie pomimo wzrostów limitów wydobycia dostarczyć wystarczająco dużo surowca. W tle tych wydarzeń wypowiadają się Irańczycy, których rosnące ceny surowca zachęcają do powrotu do rozmów w ramach swojego programu nuklearnego, by zdjąć sankcje eksportowe.

Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:

14:30 - USA - zamówienia na dobra.

TMS - Raport Poranny 2021-09-27

Wstępne sondaże pokazały, że wybory parlamentarne w Niemczech wygrała SPD. Pierwszy raz od 19 lat zwycięstwo przypadło socjaldemokratycznej partii. Wynik na poziomie 26 proc. nie jest jednak deklasujący. Drugą pozycję zajęła chadecja (CDU/CSU) co jest porażką dla tego ugrupowania. Angela Merkel przechodzi na emeryturę a do objęcia stanowiska kanclerza coraz bliżej jest Olafowi Scholzowi, choć wszystko będzie zależeć od tego, komu uda się namówić do współpracy jednocześnie  partię Zielonych oraz ugrupowanie FDP.


Wybory w Niemczech nie wyłoniły zdecydowanego zwycięzcy. Teraz będziemy świadkami formowania się koalicji, której przewodniczyć będzie prawdopodobnie SPD. Kampania Armina Lascheta finalnie okazała się nietrafiona. Pierwszy raz od dłuższego czasu SPD wygrywa z chadecją. Scholz, który prowadził w sondażach przedwyborczych liczył jednak, że przewaga jego partii będzie bardziej wyraźna.  Przed nami negocjacje pomiędzy ugrupowaniami. Na trzecim miejscu na podium uplasowali się Zieloni. Liberałowie z FDP mogą spodziewać się poparcia na poziomie 12 proc. EUR/USD nie zareagował wyraźnie na nieoficjalne wyniki. Główna para walutowa zbliża się dziś o poranku do okrągłego poziomu 1,17. W perspektywie średnioterminowej z punktu widzenia FX istotne będą prawdopodobnie dwie kwestie. Po pierwszej jak będzie wyglądać podejście do Europy. Widzieliśmy to po wyborze Macrona cztery lata temu we Francji oraz wtedy, kiedy Unia Europejska zdecydowała się na wspólna emisję obligacji podczas I fali pandemii. Kroki, które wskazują na wspólną politykę fiskalną powodują umocnienie euro.

Rząd zdominowany przez idee socjaldemokratów i Zielonych może mieć pozytywny wpływ na kurs wspólnej waluty. Na kurs euro może mieć również wpływ podejście rządu Niemiec do Chin. Twardsze stosunki polityczne z Państwem Środka mogą nadwyrężyć stosunki handlowe między Europą a Chinami. Bilans handlowy strefy euro z azjatyckim potentatem jest deficytowy. Oznacza to, że teoretycznie napięte stosunki handlowe mogłyby doprowadzić do zwiększenia popytu na produkty ze strefy euro, co w teorii przełożyłoby się na aprecjację wspólnej waluty. Im większy wpływ Zielonych i Liberałów na nowy rząd, tym większe prawdopodobieństwo, że europejska polityka wobec Państwa Środka może być bardziej obciążona konfliktami. Przypominam w tym miejscu, że wojna amerykańsko-chińska w erze Trumpa spowodowała umocnienie dolara. Choć na pierwszy rzut oka wybory u naszego zachodniego sąsiada nie wywołały dużej zmienności na EUR/USD, w długim horyzoncie mogą mieć znaczenie na wycenę euro.


Tradycyjnie odczyt inflacji (piątek) wzbudzi duże emocje w Polsce. NBP podtrzymuje przejściowy charakter wzrostu cen i choć w Radzie Polityki Pieniężnej wzbierają się głosy sprzeciwu, to wciąż trudno znaleźć większość dla podwyżki stóp procentowych w reakcji na wysoką inflację. Niewiele czynników wskazuje na obniżenie dynamiki wzrostu cen już we wrześniu. Prawdą jest jednak, że w dużej mierze za wysokie odczyty odpowiadają czynniki podażowe, a więc będące poza kontrolą RPP. Niewątpliwe jednak kolejny, rekordowy odczyt wzmógłby presję na bank centralny i tym samym mógł wywołać przejściowe umocnienie złotego. Fundamentalnie złoty, przy braku reakcji RPP, pozostaje bez „ochrony” przed presją z rynków bazowych, gdyż realnie głęboko ujemne stopy procentowe są dużym obciążeniem. W poniedziałek za euro trzeba zapłacić 4,5973 a za dolara amerykańskiego 3,93.


Łukasz Zembik, DM TMS Brokers

 

TMS - Przegląd wydarzeń bieżącego tygodnia

Miniony tydzień upłynął pod znakiem nerwowości w związku z niepewną sytuacją wokół chińskiego dewelopera Evergrande, oraz posiedzeniem decyzyjnym FOMC. Widmo upadłości spółki nieco się oddaliło, a wydźwięk komunikatu FOMC i konferencji szefa Fed Powella był raczej gołębi, co napędziło rajd ryzyka. W rozpoczynającym się tygodniu większych emocji należy spodziewać się dopiero w drugiej połowie tygodnia. Wcześniej interesująco zapowiadają się jedynie dane o zamówieniach na dobra trwałe oraz indeks Conference Board z USA, które jednak realnie nie wpłyną istotnie na decyzje inwestorów. Dopiero w czwartek opublikowane zostaną dane o PKB z USA, które mogą dać więcej odpowiedzi na pytanie o trwałość i siłę odbicia gospodarczego. Również w czwartek poznamy dynamikę PKB z Wielkiej Brytanii oraz dane o inflacji z Niemiec. Jednocześnie publikacja wskaźnika PMI dla chińskiej gospodarki może wpływać na notowania surowców. Piątek upłynie pod znakiem danych o inflacji, m.in. z Polski, strefy euro, a także PCE Core z USA, który jest wskaźnikiem szczególnie docenianym przez Rezerwę Federalną.


Najważniejsze wydarzenia: PKB z USA i Wielkiej Brytanii, HICP z Niemiec i strefy euro, CPI z Polski, PCE Core, PMI z Chin
Tradycyjnie najważniejszym rynkiem do obserwacji w kolejnym tygodniu będą Stany Zjednoczone. Za najważniejsze odczyty uważam PCE Core oraz annualizowana dynamikę PKB. W trakcie konferencji po ostatnim posiedzeniu FOMC prezes Powell podkreślił, że przestrzeń do zacieśniania polityki pieniężnej wypełni się wtedy, kiedy Fed „zobaczy” trwałe odbicie gospodarcze. Oczekuje się skromnego wzrostu dynamiki PKB, co może być kolejnym sygnałem za przyspieszeniem normalizacji polityki pieniężnej, która jak wynika ze słów Powella, powinna skończyć się w połowie przyszłego roku. Kolejnego dnia opublikowany zostanie wskaźnik inflacji PCE. W ostatnim czasie wzrost cen w USA osłabł, tak więc inwestorzy będą sprawdzać na ile niedawna publikacja CPI zostanie potwierdzona.


Raporty o inflacji ze strefy euro mogą odbić się bez większego echa na rynkach finansowych. EBC pozostaje jedną z najbardziej gołębich instytucji monetarnych na świecie. Niedawna zmiana celu inflacyjnego, pomimo zamieszania wokół słów głównego ekonomisty Philipa Lane’a, powoduje, że w praktyce szanse na podwyżkę stóp procentowych w strefie euro spadły niemal do zera. Tym samym odczyt HICP z Niemiec (czwartek), czy dla całej strefy euro (piątek) nie powinny wzbudzić większych emocji, a jedynie pokażą na ile problemy podażowe, które dotykają każdą gospodarkę odbijają się na faktycznym wzroście cen.


Tradycyjnie odczyt inflacji wzbudzi duże emocje w Polsce. NBP podtrzymuje przejściowy charakter wzrostu cen i choć w Radzie Polityki Pieniężnej wzbierają się głosy sprzeciwu, to wciąż trudno znaleźć większość dla podwyżki stóp procentowych w reakcji na wysoką inflację. Niewiele czynników wskazuje na obniżenie dynamiki wzrostu cen już we wrześniu. Prawdą jest jednak, że w dużej mierze za wysokie odczyty odpowiadają czynniki podażowe, a więc będące poza kontrolą RPP. Niewątpliwe jednak kolejny, rekordowy odczyt wzmógłby presję na bank centralny i tym samym mógł wywołać przejściowe umocnienie złotego. Fundamentalnie złoty, przy braku reakcji RPP, pozostaje bez „ochrony” przed presją z rynków bazowych, gdyż realnie głęboko ujemne stopy procentowe są dużym obciążeniem.

Maciej Madej, analityk DM TMS Brokers